Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NOWOŚCI KOSMETYCZNE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NOWOŚCI KOSMETYCZNE. Pokaż wszystkie posty
NOWOŚCI LIRENE - JESIEŃ '16

14.11.16

NOWOŚCI LIRENE - JESIEŃ '16

Pisałam niedawno w tej notce o tym jak bardzo zatęskniłam za blogowaniem i że za wszelką cenę próbuję wrócić do regularnego blogowania. Od tego czasu w tym temacie nie zmieniło się zupełnie nic, za to życie mi pokazuje, że planować to ja sobie mogę ale co najwyżej rozliczenie PITa w kwietniu. Ci z was, którzy śledzą mnie na Instagramie (bo to tam bywam najregularniej) wiedzą, że w październiku udało mi się wreszcie zaliczyć porządne wakacje. Niestety, jak to w życiu bywa, przyczyniły się one do szeregu niefortunnych wydarzeń i tak naprawdę dopiero teraz mogę zabrać się za rzeczy, które zaplanowałam sobie już jakieś 2 miesiące temu.

Przechodząc już do głównej części posta, chciałabym wam dzisiaj pokazać kilka nowości jakie przygotowała dla nas na jesień marka Lirene.


Pierwsze dwa produkty to nawilżające kremy do twarzy - jeden przeznaczony do cery mieszanej i tłustej, o właściwościach matujących, natomiast drugi głęboko nawilżający dla cery suchej i wrażliwej. Jeden z nich bardzo chętnie na sobie przetestuję, natomiast drugi bardzo chętnie podaruję którejś z was - szczegóły na końcu tej notki.

CO AKTUALNIE WARTO UPOLOWAĆ NA IHERB

27.1.16

CO AKTUALNIE WARTO UPOLOWAĆ NA IHERB

Jak już kilkukrotnie na blogu wspominałam, jednym z moich ulubionych miejsc w sieci do robienia zakupów online jest amerykański sklep internetowy iHerb.com. Odwiedzam i zaopatruję się w nim regularnie, śledząc na bieżąco okazje cenowe oraz ciekawe nowości. Buszując wczoraj po sklepie i wyklikując moje zamówienie, wpadł mi do głowy pomysł odświeżenia notki sprzed 2 lat, w której to opisywałam, co warto na iHerb zakupić. Tak więc zapraszam na aktualizację - poniżej 9 produktów, które szczególnie przypadły mi ostatnio do gustu lub mają teraz naprawdę dobrą cenę.

Dodam jeszcze, że sklep iHerb to miejsce, gdzie możemy znaleźć około 35 tys. różnych marek produktów, określanych jako ekologiczne. W praktyce oznacza to, że wszystkie kupowane tam produkty są nietestowane na zwierzętach (osobiście jest to dla mnie bardzo ważny czynnik przy wyborze kosmetyków), przyjazne środowisku, a składy mają mocno naturalne. Oprócz kosmetyków możemy zakupić tam również akcesoria kosmetyczne, suplementy diety, artykuły dla dzieci, czy też artykuły dla zwierząt.



NOWA KOLEKCJA DELIA COSMETICS - NO MAKEUP MAKEUP

5.6.15

NOWA KOLEKCJA DELIA COSMETICS - NO MAKEUP MAKEUP

Kosmetyki marki Delia Cosmetics do tej pory kojarzyły mi się raczej ze świetnymi rozjaśniaczami i płukankami do włosów, a nie z kolorówką. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że marka wypuszcza całkiem pokaźną ilość nieźle prezentujących się kosmetyków kolorowych. Z zaciekawieniem wyszłam na ich stronę internetową i okazało się, że... o marce nie wiedziałam praktycznie nic.


KOSMETYCZNE NOWOŚCI STYCZNIA

7.2.15

KOSMETYCZNE NOWOŚCI STYCZNIA

Z zamiarem napisania tej notki nosiłam się od tygodnia, jednak ciągle coś mi przeszkadzało - a to przyjechali do mnie znajomi, albo padłam po pracy zmęczona, a wczoraj musiałam ze Spajkiem pędzić do weterynarza. Na szczęście dzisiaj miałam troszkę luźniejszy dzień i mogłam na spokojnie zrobić zdjęcia moich styczniowych kosmetycznych nowości. Nie ma tego za dużo, ponieważ ostatnio więcej kasy przepuszczam na ubrania niż kosmetyki, za to zobaczycie praktycznie same perełki, na które od jakiegoś czasu polowałam.


PAŹDZIERNIKOWE NOWOŚCI (PHENOME, THE BODY SHOP, MAKEUP REVOLUTION, ROSSMANN)

16.11.14

PAŹDZIERNIKOWE NOWOŚCI (PHENOME, THE BODY SHOP, MAKEUP REVOLUTION, ROSSMANN)

Co prawda mamy już połowę listopada, a ja gamoń nie pokazałam Wam jeszcze zaległych kosmetycznych nowości, jakie do mnie trafiły w minionym miesiącu. Z uwagi na to, że październik w moim odczuciu był miesiącem zniżek (weekend Elle oraz weekend Twój Styl i Grazia), to kilka rzeczy kupiłam na naprawdę niezłych promocjach.

Wraz z koleżanką wybrałyśmy się do katowickiej Galerii Silesia, ponieważ w Krakowie nie ma kilku sklepów, na których szczególnie nam zależało. Swoje nogi skierowałyśmy prosto do L'Occitane, Phenome oraz The Body Shop i tym sposobem zakupiłam nawilżający krem do oczyszczania twarzy od Phemone za 21 zł (zamiast 30 zł) oraz bananową odżywkę do włosów The Body Shop za 12 zł (zamiast 24 zł).


JESIENNA PACZKA OD LIRENE & UNDER TWENTY

23.9.14

JESIENNA PACZKA OD LIRENE & UNDER TWENTY

Uwielbiam robić (bo nie można powiedzieć, że tylko zamieszczać) wpisy w klimatach haul i z radością zaglądam na inne blogi jak tylko takie publikacje się u dziewczyn pojawiają. Jest to odrobinę zaprzeczeniem tego, co dziś przeczytałam u Pauli (kto nie widział, polecam zajrzeć), ponieważ absolutnie nie traktuję tego typu wpisów jako jako typowe zapchajdziury. Wręcz przeciwnie - to jedna z moich ulubionych kategorii notek.



SIERPNIOWE KOSMETYCZNE NABYTKI (MAYBELLINE, CATRICE, BIELENDA ORAZ VENUS)

27.8.14

SIERPNIOWE KOSMETYCZNE NABYTKI (MAYBELLINE, CATRICE, BIELENDA ORAZ VENUS)

Biorąc pod uwagę, że sierpień zbliża się już ku końcowi, postanowiłam zebrać i pokazać Wam wszystkie nowości, które pojawiły się w tym miesiącu w mojej kosmetyczce. Nie ma tego dużo, ponieważ ostatnio staram się w kosmetykach mocno ograniczać, a swoje finanse inwestować w bardziej niematerialną sferę życia, jak chociażby podróże, czy nowe tatuaże.

Z kolorówki poczyniłam w zasadzie tylko jedne zakupy i to wyłącznie dlatego, że akurat trafiłam na fajną wyprzedaż w Drogerii Natura. Jako, że mam ostatnio bzika na punkcie malowania ust kupiłam sobie dwie nowe szminki (4,99 zł/sztuka) oraz cztery konturówki (2,99 zł/sztuka) - Maybelline New York Color Sensational  w odcieniach 143 Pink Fizz i 360 Plum Reflection oraz Catrice Precision Lip Liner w odcieniach 020 Nude Religion, 060 Very Berry, 070 The Roof Is On Fire, 080 Read My Lips!


OSTATNIE ZAKUPY (BIEDRONKA/SEPHORA)

14.3.14

OSTATNIE ZAKUPY (BIEDRONKA/SEPHORA)

Za sklepem Biedronka nie przepadam i praktycznie nigdy tam nie zachodzę, a wszelkiego rodzaju gazetki tematyczne to już w ogóle nie moja bajka. Jednakże wczorajszy wpis Iwetto na fb przekuł moją uwagę i zaciekawił na tyle, że postanowiłam zaraz po pracy do najbliższej Biedry zaglądnąć, w celu obczajenia wow-ale-ekstra organizerów, o których Iw pisze. No i powiem Wam moi kochani czytelnicy, że było warto. Okazało się bowiem, że organizerki są po prostu świetne, zarówno pod względem jakości, ogólnego wyglądu, jak i ceny (9,99 zł/sztuka).


RYNKOWE NOWOŚCI: NAJNOWSZY ZAPACH BATH@BODY WORKS - FOREVER MIDNIGHT

20.2.14

RYNKOWE NOWOŚCI: NAJNOWSZY ZAPACH BATH@BODY WORKS - FOREVER MIDNIGHT

Linia zapachów Forever to nowy wymiar luksusu prosto z perfumerii Bath & Body Works. Zrodzony z wizjonerskiej koncepcji mistrzów perfumiarstwa, a następnie precyzyjnie skomponowany wyłącznie z najrzadszych składników i zamknięty w oryginalnym, stylowym flakoniku - każdy zapach opowiada intrygującą historię inspirowaną życiem nowoczesnej, pewnej siebie i silnej kobiety.

Północ to godzina, gdy do głosu dochodzą zmysły. Perfekcyjna realizacja wizji zapachu Forever Midnight zajęła Carlosowi Benaimowi, Jeanowi Marcowi Chaillanowi i Clemente Gavarry’emu, trzem doświadczonym perfumiarzom z firmy International Flavors & Fragrances, ponad dwa lata wytężonej pracy. Jean Marc Chaillan wyjaśnia: „Północ to czas metamorfozy, przemiany, w trakcie której światło ustępuje przed mrokiem, to, co znane zmienia się w tajemne, a wieczorne powietrze przepełnia odurzająca kompozycja woni rozkwitających nocą kwiatów.”

Ta właśnie chwila nieodpartego zauroczenia została na zawsze utrwalona w urzekającej kompozycji nut zapachowych. Słodycz nektaru śliwkowego wzmacnia egzotyczne, aksamitnie kwiatowe akordy nocnego jaśminu i waniliowej orchidei - pięknych za dnia, a nocą odurzających zmysłowym, delikatnie korzennym aromatem. Wyraźnie wyczuwalna bogata nuta likieru karmelowego dopełnia kompozycję uwodzicielskim akordem.

W linii Forever Midnight znajdują się:
  • Woda perfumowana - 179 zł
  • Mini EDP - 49 zł
  • Mgiełka do ciała - 99 zł  
  • Mini mgiełka do ciała - 69 zł
  • Balsam do ciała - 69 zł  
  • Krem do ciała -  69 zł
  • Żel pod prysznic - 59 zł

Kosmetyki z linii Forever Midnight dostępne są od 28 stycznia 2014 r. w salonach Bath & Body Works w Złotych Tarasach i Galerii Mokotów.

Zaintrygowane? Ja bardzo! Jedynym minusem sytuacji jest brak dostępności sieci Bath & Body Works w Krakowie...
CO MOIM ZDANIEM WARTO KUPIĆ NA IHERB.COM

15.1.14

CO MOIM ZDANIEM WARTO KUPIĆ NA IHERB.COM

Kto zna mnie choć trochę, wie jak bardzo lubię robić zakupy przez internet (kto nie zna, a chce trochę poznać odsyłam do wpisu 50 faktów o mnie), i nie myślę tu o zakupach samych w sobie, a raczej o ich specyficznej  formie. Niewiele rzeczy tak bardzo nie znoszę jak dzikich tłumów, ścisku i duchoty (często niestety doprawionej jeszcze szczyptą przepoconej odzieży), kiedy to próbuję coś sobie kupić. Dlatego też wszelkiego rodzaju sezonowe wyprzedaże/mega promocje omijam szerokim łukiem. Zakupy internetowe są więc w tym przypadku dla mnie wybawieniem i dokonuję ich tak często jak to tylko możliwe, kupując online nawet spożywkę - o tu.

Jednym z moich ulubionych sklepów internetowych jest amerykański iHerb.com, czyli miejsce gdzie możemy znaleźć około 35 tys. produktów określanych mianem "zdrowych". W praktyce oznacza to, że wszystkie kupowane tam produkty są nietestowane na zwierzętach, przyjazne środowisku, a składy mają względnie naturalne. Oprócz kosmetyków możemy zakupić tam również akcesoria kosmetyczne, suplementy diety, artykuły dla dzieci, czy nawet dla zwierząt. Wybór naprawdę jest ogromny.


Swoje pierwsze zamówienie złożyłam w styczniu 2011 i przez ten okres przetestowałam łącznie ponad 60 różnych produktów. Postanowiłam spośród wszystkich wybrać 12, które szczególnie polecam i nad którymi możecie się zastanowić składając następnym razem zamówienie.

Co moim zdaniem warto kupić na iHerb.com:
  • Avalon Organics, Shampoo, Nourishing Lavender (325 ml) -7,06$ klik
  • Avalon Organics, Conditioner, Nourishing Lavender (312 g) -7,06$ klik
  • Cococare, 100% Coconut Oil (198 g) - 4,57$ klik
  • Real Techniques by Samantha Chapman, Expert Face Brush - 8,99$ klik
  • Real Techniques by Samantha Chapman, Miracle Complexion Sponge - 5,99$ klik
  • EcoTools, Domed Bronzer Brush - 8,50$ klik
  • EcoTools, Recycled Bath & Shower Gloves - 3,40$ klik
  • Jason Natural, 100% Organic Tea Tree Oil (30 ml) - 9,74$ klik
  • Physician's Formula, Happy Booster, Glow & Mood Boosting Blush (7 g) - 11,47$ klik
  • Everyday Minerals, Light Mini Starter Kit (5 Piece) - 29,99$ klik
  • Mill Creek, 99% Aloe Vera Gel (180 ml) - 5,76$ klik
  • Nivea, A Kiss of Shimmer, Radiant Lip Care, SPF 10 (4,8 g) - 2,77$ klik


W pierwszej kolejności szczerze polecam produkty marki Avalon Organics, a w szczególności właśnie lawendową serię nawilżającą. Akurat na te kosmetyki skusiłam się po jednym z filmików katOsu, w którym wychwala lawendową odżywkę (klik).
Jeśli Wasze włosy lubią olej kokosowy polecam ten marki Cococare - 200 g produktu kosztuje około 14 zł. Co prawda nie nadaje się do celów spożywczych, ale niskoporowate włosy bardzo się z nim polubią.
Kolejną marką, na którą warto zwrócić uwagę to Real Techniques, czyli akcesoria kosmetyczne sygnowane samą Samanthą Chapman. Polecam przede wszystkim pędzel do podkładu Expert Face Brush oraz gąbeczkę Miracle Complexion Sponge, która w moim odczuciu jest łudząco podobna do beautyblendera.
Będąc przy pędzlach iHerb słynie z tego, że w swojej ofercie ma szeroką gamę produktów Eco Tools. Osobiście najbardziej polubiłam się z Domed Bronzer Brush, o którym kiedyś pisałam oddzielną recenzję (klik) oraz z peelingującymi rękawicami pod prysznic, bez których życia już sobie nie wyobrażam.
Absolutnie każdy powinien mieć w domu buteleczkę olejku z drzewa herbacianego, który posiada najsilniejsze działanie antyseptyczne i przeciwzapalne ze wszystkich znanych mi olejków eterycznych. Bardzo przypadł mi do gustu ten marki Jason Natural, ponieważ w składzie nie posiada żadnych domieszek, a jego przeciwzapalne działanie zwalczy każdą niespodziankę w 1-2 dni.
Jakiś czas temu w ofercie sklepu pojawiły się kosmetyki marki Physician's Formula. Jeśli lubicie cukierkowe opakowanie, słodkie wzorki to z pewnością znajdziecie coś dla siebie. Mnie bardzo podszedł róż Glow & Mood Boosting Blush, dostępny w 3 różnych odcieniach.
Entuzjastki kosmetyków mineralnych także znajdą tutaj coś dla siebie, mianowicie pełną ofertę marki Everyday Minerals. Jeśli nie miałyście do czynienia z minerałkami polecam na początek zamówić zestaw startowy, tzw. Mini Starter Kit, który zawiera sample 4 podkładów oraz pędzel do aplikacji.
Przedostatnim produktem jest aloes w żelu marki Mill Creek, czyli jeden z najbardziej uniwersalnych kosmetyków jakie dane mi było stosować. Nie będę się tutaj rozpisywać o jego właściwościach, po prostu odeślę Was do postu Cathy (klik).
Na koniec mój ulubiony balsam do ust, czyli Nivea Pearly Shine. Używam jej w zasadzie od czasów podstawówki, a ostatnio coś ciężko mi ją dorwać w drogeriach, więc wrzucam sobie zawsze jeden egzemplarz do koszyka (wychodzi około 8 zł).

Jeśli chodzi o kosmetyki to by było na tyle, i tak dość mocno się rozpisałam. Poniżej wrzucam jeszcze kilka kwestii bardziej organizacyjnych, które mogą się przydać podczas robienia zakupów.

Mając na względzie, że strona internetowa jest w języku angielskim, a nie każdy musi go znać, przygotowałam krótką instrukcję w jaki sposób składać zamówienia. Tutorial cały czas dostępny jest w górnej zakładce bloga. Jeśli macie pytania, pisać śmiało, postaram się pomóc.

Chciałam rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące rzekomo gubionych przesyłek, o czym czasem czytam na różnych portalach. Moim zdaniem jest to jakaś totalna bzdura, ponieważ zamówień złożyłam do tej pory blisko 20 i nigdy żadne zamówienie nie zginęło. Mało tego, raz przyszła do mnie paczka uszkodzona (wspominałam o tym na FB - klik) i iHerb oddało mi pieniążki za całe zamówienie, łącznie z kosztami wysyłki. To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu o profesjonalizmie firmy.

Dla wszystkich, którzy planują składać swoje pierwsze zamówienia za kwotę powyżej 40$ mam 10$ zniżki. Wystarczy w odpowiednim polu w formularzu zamówienia wpisać kod WIC591 (pole zaznaczone macie w instrukcji, o której wspomniałam wcześniej) i automatycznie zostanie odliczone 10$ od kwoty zamówienia). Jeśli natomiast złożycie zamówienie za kwotę do 40$, zostanie Wam odliczone 5$.

Kupujecie w tym sklepie? Jakie macie doświadczenia? A może nadal się wahacie? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!
PODSUMOWANIE WRZEŚNIA I PAŹDZIERNIKA - NOWOŚCI, ZAKUPY I ZDJĘCIA Z WYCIECZEK

14.11.13

PODSUMOWANIE WRZEŚNIA I PAŹDZIERNIKA - NOWOŚCI, ZAKUPY I ZDJĘCIA Z WYCIECZEK

Za nic ostatnio nie mogę się wbić w normalny rytm blogowania, co chwilę coś mnie od tego odciąga - a to choroba, a to sprawy na uczelni, kilkudniowe wycieczki, czy praca. Dzisiejszy post miał być opublikowany już tygodnie temu, stąd nie do końca zaktualizowane paczki ostatnich dni. Obiecuję wrzucić na dniach resztę.

Przechodząc już do konkretów, chciałam Wam pokazać co nowego przybyło do mnie we wrześniu i na początku października, a o dziwo troszkę się tego uzbierało. Pierwsza paczuszka to nowa linia The Body Shop o nazwie Honeymania, o której pisałam tu.


NOWOŚĆ THE BODY SHOP - HONEYMANIA

18.9.13

NOWOŚĆ THE BODY SHOP - HONEYMANIA

Zanurz swoje ciało w słodkim nawilżeniu, dzięki linii Honeymania. Poznaj kosmetyki do pielęgnacji ciała i do kąpieli, wyprodukowane na bazie dzikiego miodu, który nawilża tak samo dobrze, jak pachnie!

Miód to smakowity sekret Matki Natury. Ceniony ze względu na swój niepowtarzalny smak i aromat, jest także naturalną substancją nawilżającą – wspaniale zmiękcza, wygładza i odżywia skórę. Ten słodki dar natury znajduje się w każdym produkcie linii, tak więc na każdym etapie pielęgnacji możesz korzystać z nawilżającej siły miodu.


Linia Honeymania to odżywcze formuły, luksusowe konsystencje i niebiański zapach - prawdziwa uczta dla kobiecych zmysłów!

Odkryj linię nawilżających produktów o bogatych konsystencjach w złotym kolorze, które nie pozostawiają tłustej warstwy. Doświadcz delikatnego zapachu wzbogaconego o nuty zapachowe słodkiego miodu oraz egzotycznych kwiatów, z których pszczoły zbierają nektar. Doświadcz 24-godzinnego, słodkiego nawilżenia, dzięki maśle do ciała, które natychmiastowo wtapia się w skórę i nie pozostawia tłustej warstwy.
NOWOŚCI OD YVES ROCHER I RIMMEL

3.9.13

NOWOŚCI OD YVES ROCHER I RIMMEL

W tym tygodniu dotarły do mnie już dwie paczki w ramach podjętych jakiś czas temu współprac. Yves Rocher nadal zaskakuje mnie ilością przesyłanych kosmetyków, natomiast Rimmel częstotliwością.

W paczce od Rimmel znalazły się tusz do rzęs Scandaleyes Retro Glam Mascara oraz cienki eyeliner z tej samej serii. Natomiast w paczce od Yves Rocher znalazłam kremowy żel pod prysznic Jardins du Monde o zapachu orzechów makadamia, błyszczyk do ust It Colors w odcieniu  Subtelny Koral, cztery pojedyncze cienie do powiek Nasycone Kolory w odcieniach Perłowy, Kakaowy Brąz, Lazurowy Błękit oraz Herbaciany Róż plus trzy lakiery do paznokci It Colors w odcieniach Promienny Żółty, Morski Turkus oraz Szykowny Błękit.


ZAKUPY MINIONEGO TYGODNIA

8.7.13

ZAKUPY MINIONEGO TYGODNIA

Zakupy, które poczyniłam ostatnio są wyjątkowo skromne, a to za sprawą tego, że planuję wkrótce nabyć nowy samochód (jupi!). Włączył mi się maksymalny tryb oszczędzania i ten stan zapewne utrzyma się mniej więcej do jesieni. Postów typowo haul'owych będzie więc teraz sporo mniej, ale cel jest szczytny i mam nadzieję, że mi to wybaczycie.

Pierwsza paczuszka z dobrociami przeleciała do mnie aż ze Stanów Zjednoczonych, czyli, jak się już pewnie domyślacie, złożyłam zamówienie w moim ulubionym sklepie iHerb.com. Zdecydowałam się na dwa pędzle, z czego jeden to Stippling Brush marki Real Techniques, a drugi to pędzel do maseczek marki Bdellium Tools.


PACZKI Z MINIONEGO TYGODNIA

5.7.13

PACZKI Z MINIONEGO TYGODNIA

Dzisiaj kolejna porcja paczek, który trafiły do mnie w zeszłym tygodniu. Post co prawda miał się pojawić zaraz po weekendzie, ale naprawdę ostatnio ciężko mi się z czasem ogarnąć. Może uda mi się nadrobić trochę notek przez weekend.

Pierwsza paczka, która oszołomiła mnie swoją zawartością to przesyłka od Kiwi, czyli stuff do stópek. Otrzymałam do przetestowania troszkę wkładek, odświeżaczy i dezodorantów, a wszystko to pięknie zapakowane z czarno-różowe pudełeczko.


Druga paczuszka to nowości od Yves Rocher, z czego aż dwa kosmetyki o zapachu EDT Monoi, o którym wspominałam niedawno (klik). Miałam ogromne nadzieje względem ich nowych cieni w kremie, ale niestety nie za bardzo się polubiliśmy. Notka niebawem.


Kolejne paczki to przesyłka od hairstore.pl oraz niespodzianka od Garniera. Jeśli chodzi o kremy Garnier to widzicie tylko część zawartości, ponieważ pozostałe 3 kremy od razu poleciały do moich znajomych, żeby mogły rozpocząć testy równocześnie ze mną.


Na koniec bardzo ciekawa pozycja, mianowicie Jewel Candle, czyli świeczka z biżuterią w środku (więcej na ten temat możecie przeczytać tu, a u mnie recenzja jeszcze w ten weekend) oraz nowość Avon - krem do pielęgnacji biustu. 


Póki co to tyle, teraz zabieram się za zaległe recenzje ;)
PACZUSZKA OD RIMMEL POLSKA

18.4.13

PACZUSZKA OD RIMMEL POLSKA

Kilka dni temu blogi urodowe zalała fala notek dotyczących współpracy z marką Rimmel. Ogrom blogów, które zgodziły się na współpracę wynika, moim zdaniem, z warunków współpracy jakie zaproponowała nam marka. Osobiście jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak pozytywnym nastawieniem. Oczywiście również i ja na taką współpracę przystałam i kilka dni temu również i do moich drzwi zapukał listonosz z niemałą paczuszką.


W środku oprócz fenomenalnego pomarańczowego kubka znalazłam aż 7 kosmetyków - tusz do rzęs Scandaleyes Flex Mascara w odcieniu 001 black, kredkę do oczu Scandaleyes Waterproof Kohl Kajal w odcieniu 001 black, żelowy eyeliner Waterproof Gel Eyeliner w odcieniu 001 black, poczwórne cienie Glam'eyes Quad Eye Shadow w wersji 014 bold behaviour, błyszczyk Apocalips Lip Lacquer w kolorze 501 stellar, szminkę Lasting Finish by Kate Lipstick w kolorze 104 rossetto oraz lakier do paznokci 60 Seconds One-coat Nail Polishes w odcieniu 440 sun downer.


Prawda, że zawartość jest imponująca? Póki co użyłam dopiero tuszu i szminki, ale pierwsze wrażenia mam bardzo pozytywne!
ZALEGŁY PRZEDŚWIĄTECZNY HAUL

3.4.13

ZALEGŁY PRZEDŚWIĄTECZNY HAUL

Biorąc pod uwagę mój ostatni brak aktywności w blogosferze, zupełnie nie spodziewałam się dostać żadnej paczki przez co najmniej kilka dobrych tygodni. Wyobraźcie sobie jakie było moje zdziwienie kiedy tuż przed świętami kurier zapukał do moich drzwi. I to dwa razy!

Pierwsza paczka, która do mnie dotarła to niespodzianka od firmy Maybelline. Jeszcze nie zdążyłam nacieszyć się pierwszą paczką (pokazywałam ją w tej notce), a tu już czeka na mnie kolejna, jeszcze większa. W środku znalazłam dwa pudry, tusz do rzęs, pięć paletek cieni, trzy błyszczyki oraz...


...przepiękny chabrowy lakier do paznokci. Nie mogłam się oprzeć i od razu wysmarowałam nim próbnik. Wierzcie mi, że zdjęcie nie oddaje całego jego uroku i w rzeczywistości prezentuje się jeszcze lepiej. Jak tylko doprowadzę moje przemrożone łapki do jako-takiego stanu od razu Wam go zaprezentuję na pazurkach.


Część z Was, która miała okazję ostatnio się ze mną spotkać już wie, że w ciągu ostatniego miesiąca zmieniłam image całkowicie. W tym momencie jestem bardzo jasną blondynką (dążącą do platyny) i co za tym idzie moje włosy potrzebują dobrego odżywienia i regeneracji. W piątek wracając po pracy wstąpiłam do pobliskiego sklepu zielarskiego i nabyłam maskę Biovax do suchych i zniszczonych włosów (za 500 ml zapłaciłam 25 zł). Jest to najlepiej działająca na moje włosy silna maska regeneracyjna i polecam ją z czystym sumieniem wszystkim, których włosy potrzebują przysłowiowego ratunku.


Natomiast drugą paczka, którą otrzymałam zaraz przed świętami jest zestaw trzech produktów do włosów marki Aussie. Póki co z marką tą nie miałam nic do czynienia, więc bardzo chętnie wypróbuje. Otrzymałam szampon, odżywkę oraz tzw. rekonstruktor do włosów (nazwa brzmi bardzo obiecująco). testy postaram się rozpocząć na przyszły tydzień, bo za wszelką cenę chcę zdenkować wszystkie napoczęte produkty do włosów zalegające na wannie.


Czy miałyście może do czynienia z produktami Aussie? Możecie coś o nich napisać? A może wiecie gdzie je można zakupić?
Aha i koniecznie napiszcie mi jak się Wam podoba nowy, nieco zmieniony wygląd bloga!
PACZKI I ZAKUPY Z MIJAJĄCEGO TYGODNIA

21.12.12

PACZKI I ZAKUPY Z MIJAJĄCEGO TYGODNIA

Dzisiaj przygotowałam dla Was zdjęcia wszystkich kosmetyków, które otrzymałam lub kupiłam sobie w tym tygodniu. Z góry wybaczcie za jakość zdjęć, ale ostatnio mam średnie warunki do ich robienia. Mam nadzieję, że wraz z nowym rokiem ulegnie to zmianie.

Pierwsza paczka to kosmetyki od Dr Ireny Eris, o których zapewne czytałyście już na niejednym blogu. Paczka sprawiła mi wiele radości, zwłaszcza że zawierała jeszcze torbę na laptopa, którą planowałam sobie w najbliższej przyszłości kupić. W paczce znalazło się sporo nowości...





Drugą paczką, która do mnie dotarła w tym tygodniu było kilka smakołyków od Alicji z kosmetykomania.pl. Zdecydowanie najbardziej cieszę się z zestawu 3 róży marki Sleek, które, jak same widzicie, prezentują się co najmniej imponująco.


Trzecia paczka to niespodzianka od Magdy z Yves Rocher. W życiu nie spodziewałabym się takiej ilości tak cudnie pachnących perełek. Załapałam się nawet na nowość marki, czyli świąteczne perełki rozświetlające!


W tej notce radziłam się Was jaki zapach powinnam wybrać dla siebie. Praktycznie jednogłośnie podpowiadałyście mi zapach Alien i właśnie na niego się zdecydowałam. Oprócz tego kontrowersyjnego dość zapachu skusiłam się jeszcze na klasyczne delikatne Daisy. Jeszcze raz bardzo dziękuję Wam za pomoc. Na odchodnym capnęłam jeszcze podkład Diorskin na poprawę dość humoru po dość kiepskim dniu w pracy.


Na koniec chciałam Wam pokazać maleńki prezencik, który czekał dzisiaj na mnie na moim firmowym biurku. Agatko, ślicznie Ci dziękuję za przepyszne ciasteczka, które sprawiły mi ogromną frajdę (zeżarłam przed zdobieniem tego zdjęcia już trzy...).


Ten tydzień był dla mnie bardzo męczący, cieszę się, że już się skończył, bo przede mną aż półtora tygodnia leniuchowania!
MIX TYGODNIA, CZYLI NOWE KOSMETYKI, NOWA FRYZURA I NOWA KSIĄŻKA

13.12.12

MIX TYGODNIA, CZYLI NOWE KOSMETYKI, NOWA FRYZURA I NOWA KSIĄŻKA

Jak widzicie już po tytule dzisiejszy post będzie nieco zmiksowany, a to dlatego, że ostatnio dużo się u mnie dzieje, a doba niestety ma tylko 24h, z czego przynajmniej 6h wypadało by przespać.
Przede wszystkim chcę Wam pokazać moje ostatnie łupy kosmetyczne w postaci dwóch podkładów i korektora. Zaliczyłam ostatnio niezłego zonk'a, bo okazało się, że wcale nie mam tak dużo podkładów do wyboru jak mi się wydawało. I o zgrozo, niektóre są na wykończeniu! Skorzystałam więc z dwóch promocji w Drogerii Natura i zakupiłam dwa podkłady. Pierwszy to już znany wszystkim Match Perfection marki Rimmel, którego darzę ogromną sympatią (16,99 zł), a drugi to odkrycie tego tygodnia, czyli Affinitone 24h marku Maybelline (29,99 zł). Naprawdę nie spodziewałam się, że ten podkład będzie a) taki jasny, b) taki trwały, c) miał tak dobrą pompkę, d) będzie tak ładnie pachniał. Aktualnie jestem nim oczarowana...


Dzisiaj przyszła do mnie paczka z serii niespodziewajkowych, zawierająca trzy nowe produkty do włosów od Marc'a Anthony'ego - szampon, odżywka i serum. Pokładam w tych kosmetykach ogromne nadzieje i to nie tylko dlatego, że pięknie się prezentują ;)


Udało mi się też wybrać wczoraj do mojego ulubionego fryzjera, którym jest (jak już nie raz wspominałam) Paweł Okuniewski. Przyznam się Wam w tajemnicy, że ostatnio włosy ścinałam chyba w wakacje... Dzięki Bogu Pan Paweł nie wyrzucił mnie z tym co miałam na głowie z salonu i doprowadził mnie i moje włosy do stanu używalności. Efekt końcowy prezentuje się niczego sobie, a włosy same mi się układają.


Na koniec chciałam się z Wami podzielić całkiem dobrą książką, która w tym tygodniu wpadła mi w ręce. Jest to nieźle napisane czytadło w sam raz do tramwaju, autobusu czy poczekalni dentystycznej. Czyta się ją łatwo i przyjemnie, a fabuła zaskakuje z rozdziału na rozdział. Czytałyście może?


P.S. Przypominam Wam o trwającym jeszcze tylko do końca tygodnia konkursie, w którym do wygrania są aż 3 maseczki do twarzy! Info na bocznym pasku :)
KOLEKCJA LAKIERÓW VIRTUAL FASHIONMANIA (JESIEŃ/ZIMA 2012)

20.11.12

KOLEKCJA LAKIERÓW VIRTUAL FASHIONMANIA (JESIEŃ/ZIMA 2012)

Jesień nie musi być nudna i szara, zwłaszcza gdy na paznokciach królują niezwykłe, nasycone kolory. Szlachetny burgund, zmysłowy fiolet, zimny kobalt, czy ekskluzywna zieleń to baza jesienno-zimowej garderoby i najważniejsze odcienie sezonu, doskonale podkreślające tajemniczość i kobiecy szyk. Nadal niezwykle modne są paznokcie w kuszących odcieniach czerwieni, a także dodające energii pomarańcze – doskonałe na jesienną szarugę.

Najnowsza kolekcja lakierów do paznokci marki Virtual – Fashionmania – to aż 20 najmodniejszych kolorów na sezon jesień/zima 2012. To propozycja dla przebojowych kobiet, które lubią eksperymentować ze swoim wizerunkiem i nie obawiają się odważnych kolorów. Bazę kolekcji stanowią uwodzicielskie odcienie głębokiego błękitu, granatu, wyrazistego fioletu i purpury, które zdobią paznokcie niczym olśniewająca biżuteria. Na uwagę zasługują też nieśmiertelne czerwienie i eleganckie bordo, a także niezwykłe i bardzo modne w tym sezonie oranże oraz cieszące się nieprzemijającą popularnością naturalne nude.

Winylowa baza lakierów Fashionmania zapewnia nasycony, długotrwały kolor oraz lustrzany połysk już po pierwszej aplikacji. Dzięki elastycznej formule, mocno przylegającej do płytki paznokcia, kolor jest odporny na odpryskiwanie i ścieranie. Lakiery są hipoalergiczne i całkowicie bezpieczne w stosowaniu, nie zawierają szkodliwego toluenu oraz formaldehydu.


Jak się Wam podoba nowa kolekcja lakierów Virtual? Skusicie się na jakiś odcień? Ja chyba ulegnę Hazelnut...
Copyright © vexgirl