czwartek, 16 sierpnia 2018

LAKIER HYBRYDOWY NEONAIL ORCHID

Hybrydy na paznokciach robię już ładnych parę lat, ale co ciekawe na blogu debiutu jeszcze nie miały. Zacznę może od tego, że od zawsze byłam posiadaczką miękkich i rozdwajających się paznokci, a o długich migdałkach mogłam sobie jedynie pomarzyć. Te z Was, które są ze mną dłużej wiedzą doskonale, że wszelkie odżywki do paznokci oraz suplementy diety nie są mi obce. Niestety nic nie dawało efektu na dłuższą metę, zawsze wraz z odstawieniem suplementu paznokcie wracały do poprzedniego stanu. Dopiero sięgnięcie po lakiery hybrydowe pozwoliło mi na uzyskanie takich paznokci, o jakich zawsze marzyłam. I to do tego stopnia, że pozbyłam się wszystkich zwykłych lakierów, a miałam swego czasu całkiem pokaźną ich kolekcję (klik)


środa, 7 marca 2018

WIELKI COMEBACK + UPDATE

Ostatnie 10 miesięcy minęło jak z bicza strzelił, prywata pochłonęła mnie całkowicie, a co za tym idzie blog odszedł na na drugi plan. Zapewne nikt z Was nie zauważył nawet mojej nieobecności, ale i tak z uśmiechem na twarzy i z przymrużeniem oka ogłaszam wielki comeback.

♥ Co u mnie nowego? Otóż przede wszystkim wraz z Marcinem podjęliśmy decyzję, że zamieszkamy razem i co za tym idzie, wyprowadziłam się z domu rodzinnego. Mieszkania zaczęliśmy szukać mniej więcej w okolicach lipca i z początkiem sierpnia odebraliśmy klucze do naszego nowego lokum. Niestety dość szybko okazało się, że mieszkanie jest strasznie głośne i po kilku kolejnych miesiącach i trudach przeprowadzkowych jesteśmy w mieszkaniu, z którego teraz do Was piszę.

(nasze pierwsze mieszkanie / nasze nowe mieszkanie / moja piękna toaletka)

sobota, 29 kwietnia 2017

DR IRENA ERIS HOLISTIC CLUB - PROGRAM LOJALNOŚCIOWY DLA KLUBOWICZÓW

Nie ma co owijać w bawełnę, kosmetyki pielęgnacyjne marki Dr Irena Eris uwielbiam od lat i już niejednokrotnie mogliście o tym na moim blogu przeczytać (chociażby tutaj). Z kolorówką Provoke do tej pory nie miałam zbyt dużo do czynienia, ale braki nadrabiam - właśnie w moje łapki wpadła prześliczna mozaika brązująca Choco Bronzer. Dzisiaj natomiast chciałam opowiedzieć Wam o bardzo ciekawym projekcie, który ma do zaoferowania marka...


poniedziałek, 10 kwietnia 2017

DR IRENA ERIS BODY ART BUST C+ CARE - INTENSYWNY KREM UJĘDRNIAJĄCO-REGENERUJĄCY DO BIUSTU

Przyznam szczerze, że przez bardzo długi okres czasu z kosmetykami do pielęgnacji biustu jakoś nie było mi szczególnie po drodze. Czasem zamówiłam jakiś tam ujędrniający krem z Avon, ale generalnie omijałam "te półki" w drogeriach dość szerokim łukiem, udając że to mnie zupełnie nie dotyczy. Tematem zainteresowałam się dopiero po skończeniu trzydziestki (i zrzuceniu kilkunastu kilogramów), ponieważ nie od dziś wiadomo, że po trzydziestce wszystko się zmienia...

Jestem właścicielką biustu w rozmiarze D80, czyli, nie ukrywajmy, do najmniejszych nie należy. Przy takich wymiarach dobór odpowiedniego biustonosza to już połowa sukcesu, ale teraz już wiem, że dobór odpowiedniej pielęgnacji to jest dopiero klucz do sukcesu.


środa, 29 marca 2017

BIOTYNA / WITAMINA B7 (H), CZYLI NAJLEPSZY SUPLEMENT DIETY NA WŁOSY SKÓRĘ I PAZNOKCIE

Pierwszy raz z biotyną zetknęłam się zaraz po odkryciu suplementu diety Country Life - Maxi Hair Plus. Byłam z niego tak zadowolona, że rozłożyłam skład na czynniki pierwsze, próbując odnaleźć sprawcę ogromnej poprawy kondycji moich włosów. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały własnie na biotynę, która akurat w tym suplemencie jest w dawce 5000 mcg (µg) . Ciekawość kazała mi iść krok dalej i sprawdzić dawki biotyny w innych aptecznych suplementach na skórę, włosy i paznokcie. Okazało się, że większość z nich zawiera zazwyczaj jedynie śladowe ilości biotyny - dla przykładu, słynny ostatnio suplement Hairvity zawiera jedynie 50 µg, a Merz Spezial jedynie 60 µg. Zaintrygowana sięgnęłam więc po czystą biotynę 5000 mcg...


wtorek, 21 marca 2017

AURIGA - FLAVO C - SERUM PRZECIWZMARSZCZKOWE

Wczoraj o godzinie 11:29 Słońce przeszło przez punkt Barana i tym samym rozpoczęła się nam astronomiczna wiosna, dzisiaj natomiast zaczęła się nam już wiosna kalendarzowa. Myślę, że to świetna okazja, żeby poopowiadać na blogu o produkcie, po który zawsze bardzo chętnie sięgam właśnie na wiosnę.


Co roku, zaraz po okresie jesienno-zimowym, czyli tzw. okresie grzewczym, moja skóra jest bardzo przesuszona i mocno poszarzała. Na domiar złego, dużo łatwiej wtedy u mnie o różnego rodzaju alergie, swędzące plamki, czy zaczerwienienia. Nie trudno się domyślić, że jest to oczywiście wynik przesuszonego powietrza (nie tylko od grzejników, ale również od wszechobecnej ostatnio klimatyzacji) oraz braku słońca. W takich sytuacjach sięgam zawsze po sprawdzony przeze mnie kosmetyk, czyli serum przeciwzmarszczkowe Auriga Flavo-C z witaminą C 8%. Podkreślam tutaj procent, ponieważ dostępna jest również wersja Forte 16%, natomiast nie miałam okazji jej jeszcze użyć i recenzja dotyczy wersji 8%.