niedziela, 23 listopada 2014

SUSZARKA REMINGTON PEARL (AC5011)

W poście o październikowych nowościach pokazywałam wam moja nową zdobycz w postaci suszarki do włosów marki Remington z serii Pearl (numer katalogowy AC5011). Do tej pory świadomie używałam tylko dwóch modeli suszarek, a dokładniej Philips HP 8182/00 oraz Remington D5015. Jak się domyślacie celowo zastosowałam słowo "świadomie", ponieważ dopiero od pewnego czasu przywiązuję wagę do tego czym traktuję swoje włosy. I oczywiście nie mówię wyłącznie o kosmetykach.

Suszarka Pearl dostarcza włosom 90% więcej jonów, pozwalając na uzyskanie blasku bez splątanych włosów. Wytrzymały silnik AC o mocy 2200 W zapewnia na co dzień efekt jak z salonu fryzjerskiego. Ta piękna i ergonomiczna suszarka jest wyposażona w superwąski koncentrator, koncentrator do szybkiego suszenia włosów dyfuzor, zapewniające profesjonalną stylizację.


Wszystkie cechy:
- Zaawansowana powłoka ceramiczna Luxury Pearl Ceramic z prawdziwymi perłami umożliwiającą idealnie rozprowadzenie ciepła zapewniając komfortowe suszenie włosów
- Moc 2200 W
- Wytrzymały silnik AC
- Generator jonów - 90% więcej jonów, włosy nie plączą się i nie elektryzują
- 3 ustawienia temperatury, 2 prędkości nawiewu
- Prawdziwie zimny nawiew
- Super wąski koncentrator umożliwiający precyzyjną stylizację
- Dyfuzor
- Zdejmowana tylna kratka ułatwiająca czyszczenie
- Uchwyt do zawieszenia
- 3 m przewód


MOJA OPINIA:
W komplecie oprócz samego urządzenia otrzymujemy dwie końcówki - koncentrator powietrza oraz dyfuzor. Ten drugi był mi kompletnie obcym rozwiązaniem i dopiero musiałam zasięgnąć internerów celem dowiedzenia się o co dokładnie chodzi. Ale o tym za chwilę.

Suszarka jest w całości wykonana jest z błyszczącego czarnego plastiku, niestety mocno podatnego na porysowania. Widać to szczególnie na pierwszym zdjęciu, a zaznaczę, że suszarkę mam niecałe dwa miesiące. Oprócz tej drobnej kwestii co do wykonania, a szczególnie spasowania wszystkich elementów nie mam żadnych zastrzeżeń.


Suszarka posiada wszystko co potrzebujemy, to znaczy niezłą moc (2200 W), dobrze rozmieszczone przyciski, zimny nawiew oraz jonizację. Reszta to tak naprawdę zbędne bajery. No może jeszcze poza faktycznie wydajnym silnikiem. Oczywiście wszystko to przekłada się na wagę suszarki, która do najmniejszych nie należy. Choć z drugiej strony nie mówię, że nie idzie się przyzwyczaić. W rezultacie suszara rozmiarami i wagą przypomina raczej te profesjonalne salonowe egzemplarze, a nie domowego odsączacza wody.

Dzięki wysokiej mocy suszenie włosów trwa chwilkę i należy raczej do przyjemnych czynności. Natomiast dzięki jonizacji nie muszę martwić się o spuszone i naelektryzowane włosy, nawet teraz jesienią.



Koncentrator powietrza sprawdza się bardzo dobrze podczas układania włosów na okrągłej szczotce, ponieważ nie ma charakterystycznych (i denerwujących mnie) dla Remingtona dodatkowych ujść powietrza. Nie wiem kto to w ogóle wymyślił.

Kompletną klapą za to jest dyfuzor, który w moim odczuciu nie robi zupełnie nic. Wiem, że wcześniej nie miałam do czynienia z tego typu rozwiązaniem, ale w końcu ma to być sprzęt dla laików. Nie potrafię za pomocą dyfuzora ani nadać włosom objętości, ani ich delikatnie podkręcić. Za to serwuje mi na głowie totalne siano. Mówię zdecydowane nie.


Minusem suszarki, oprócz wcześniej wspomnianego rysowania się oraz wagi, jest także 3-metrowy kabel. W domowych warunkach, gdy łazienki raczej są niewielkich rozmiarów tak długi kabel zupełnie nie spełnia swoich funkcji, a raczej plącze się pod nogami. Zdecydowanie wolałabym gdyby miał maksymalnie 2 metry, jak w przypadku moich poprzednich dwóch modeli suszarek.

Podsumowując Remington Pearl to bardzo dobra i solidna suszarka za niewielką cenę (aktualnie można ją nabyć za około 120 zł). Jest to idealny model do zarówno dla kobiet wymagających (duża moc dająca wiele możliwości), jak również do normalnego domowego użytku (dobra cena). Polecam szczególnie estetom, ponieważ oprócz wszystkiego co w suszarce istotne posiada jeszcze jedną cechę - ślicznie prezentuje się w łazience.

14 komentarzy:

  1. Ja ostatnio zakupiłam suszarkę z babyliss i również jestem baaaardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzęty Babyliss również są bardzo dobre, ale ja jakoś do Remingtona jestem bardziej przyzwyczajona...

      Usuń
  2. Jak narazie mam z Babyliss i jestem zdowolona. Jak skonczy swój zywot, a mam nadzieje ze mi jeszcze posłuży to z checią sięgne po ta z Remingtona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszarki na szczęście są dość długowieczne, ja średnio zmieniam co 4-5 lat.

      Usuń
  3. ja mam lokówkę z tej serii i bardzo dobrze sie u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam stożkową lokówkę z tej serii, ale po ścięciu włosów oddałam ją w końcu koleżance.

      Usuń
  4. Jako sprzedawca polecam tą markę, pomimo takich rzeczy jak wygoda, użytkowość są najmniej awaryjne pośród innych marek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie pamiętam kiedy ostatnio używałam suszarki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie zajrzałam tu wcześniej. Miesiąc temu byłam właśnie na kupnie suszarki! Wybrałam Brezza Ceramic ION 2100W włoskiej firmy GA.MA w sklepie fryzjerskim (jonizacja, termostat, technologia ceramiczno-turmalinowa, 3 prędkości,3 temperatury).

    OdpowiedzUsuń
  7. Może zrobię recenzję? Nigdy nie pisałam jeszcze o sprzętach... Co do dyfuzora, u mnie sprawdził się dopiero, gdy zrobiłam sobie trwałe fale. Suszenie dyfuzorem nie prostuje loków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że pisz! Osobiście bardzo lubię pisać o sprzętach związanych z tematyką kosmetyczną ;)

      Usuń