poniedziałek, 8 lipca 2013

ZAKUPY MINIONEGO TYGODNIA

Zakupy, które poczyniłam ostatnio są wyjątkowo skromne, a to za sprawą tego, że planuję wkrótce nabyć nowy samochód (jupi!). Włączył mi się maksymalny tryb oszczędzania i ten stan zapewne utrzyma się mniej więcej do jesieni. Postów typowo haul'owych będzie więc teraz sporo mniej, ale cel jest szczytny i mam nadzieję, że mi to wybaczycie.

Pierwsza paczuszka z dobrociami przeleciała do mnie aż ze Stanów Zjednoczonych, czyli, jak się już pewnie domyślacie, złożyłam zamówienie w moim ulubionym sklepie iHerb.com. Zdecydowałam się na dwa pędzle, z czego jeden to Stippling Brush marki Real Techniques, a drugi to pędzel do maseczek marki Bdellium Tools.


piątek, 5 lipca 2013

WIZYTA W SALONIE ARTNAIL W KRAKOWIE

Mniej więcej miesiąc temu miałam okazję uczestniczyć w bardzo przyjemnym wydarzeniu, które odbyło się w salonie Artnail, zlokalizowanym praktycznie w samym centrum Krakowa. Dzisiaj chciałam podzielić się z Wami fotorelacją z tego spotkania.

Razem z kilkoma innymi krakowskimi blogerkami zostałam zaproszona na niedzielne śniadanie, którego hasło przewodnie brzmiało "Modny manicure - lato 2013. Najnowsze trendy w stylizacji paznokci."


PACZKI Z MINIONEGO TYGODNIA

Dzisiaj kolejna porcja paczek, który trafiły do mnie w zeszłym tygodniu. Post co prawda miał się pojawić zaraz po weekendzie, ale naprawdę ostatnio ciężko mi się z czasem ogarnąć. Może uda mi się nadrobić trochę notek przez weekend.

Pierwsza paczka, która oszołomiła mnie swoją zawartością to przesyłka od Kiwi, czyli stuff do stópek. Otrzymałam do przetestowania troszkę wkładek, odświeżaczy i dezodorantów, a wszystko to pięknie zapakowane z czarno-różowe pudełeczko.


Druga paczuszka to nowości od Yves Rocher, z czego aż dwa kosmetyki o zapachu EDT Monoi, o którym wspominałam niedawno (klik). Miałam ogromne nadzieje względem ich nowych cieni w kremie, ale niestety nie za bardzo się polubiliśmy. Notka niebawem.


Kolejne paczki to przesyłka od hairstore.pl oraz niespodzianka od Garniera. Jeśli chodzi o kremy Garnier to widzicie tylko część zawartości, ponieważ pozostałe 3 kremy od razu poleciały do moich znajomych, żeby mogły rozpocząć testy równocześnie ze mną.


Na koniec bardzo ciekawa pozycja, mianowicie Jewel Candle, czyli świeczka z biżuterią w środku (więcej na ten temat możecie przeczytać tu, a u mnie recenzja jeszcze w ten weekend) oraz nowość Avon - krem do pielęgnacji biustu. 


Póki co to tyle, teraz zabieram się za zaległe recenzje ;)