wtorek, 1 stycznia 2013

Tangle Teezer Salon Elite vs. Tangle Teezer

Dziś mam dla Was recenzję porównawczą dwóch szczotek Tangle Teezer - klasycznej starej wersji i nowszej Salon Elite (ale jak się okazało nie najnowszej, bo kilka dni temu, ku mojemu zaskoczeniu pojawiła się jeszcze wersja Aqua Splash - kilk). Przy okazji chciałam jeszcze nadmienić, że recenzji winna jest Goldika, która ostatnio mnie o nią przycisnęła tak, że po prostu nie mogłam odmówić ;)


Zanim przejdziemy do właściwej recenzji porównawczej zachęcam Was do zapoznania się z moją recenzją klasycznej szczotki Tangle Teezer - klik. Tyczy się to zwłaszcza osób, które nie wiedzą co to TT lub gdzieś im tam o uszy się obiło, ale nie za dużo o niej czytały.


Według producenta nowa szczotka Salon Elite ma nieco zmieniony kształt oraz nieco większą powierzchnię czeszącą, dzięki czemu jest bardziej ergonomiczna. W tym poście możecie przeczytać o moich pierwszych wrażeniach na temat szczotki, które brzmią "póki co mogę o niej jedynie powiedzieć, że jest nieco bardziej wygięta w łuk i lepiej leży w ręce niż poprzedniczka". Przyznam Wam, że w ciągu czterech miesięcy testów moje zdanie o niej diametralnie się zmieniło...


Salon Elite już na pierwszy rzut oka wygląda inaczej - wykonana jest z dwóch różnych kawałków plastiku, o zupełnie innym wykończeniu niż poprzedniczka. Jest także bardziej zaokrąglona, co przekłada się na to, że inaczej leży w ręce. Moje dłonie do małych nie należą, a mimo to Salon Elite znacznie trudniej jest mi chwycić i zdarza jej się po prostu wypaść mi z dłoni. Klasyczna wersja TT leżała mi w ręce idealnie...
Wyprofilowanie szczotki również pozostawia wiele do życzenia - łuk jest zbyt ostry i przy odpowiednim nacisku na środku zewnętrzne ząbki szczotki zbyt mocno suną po skórze głowy.


Kolejną kwestią jest plastik, z którego szczotki są wykonane. W klasycznej szczotce TT plastik był miękki i podatny na nacisk. W SE plastik jest znacznie twardszy, co przekłada się na wrażenie, że ząbki szczotki są ostrzejsze, a czesanie bardziej przypomina używanie szczotki drucianej niż masaż. Oczywiście szczotka nie rani skóry głowy, bo na to jest zbyt miękka, ale używanie jej nie jest już tak przyjemne jak to było w przypadku poprzedniej wersji.


Pozostałe właściwości takie jak higieniczność szczotki, delikatność przy rozplątywaniu włosów, czy możliwość aplikacji kosmetyków za jej pomocą pozostają bez zmian. Szczotka Salon Elite jest świetnym produktem, zdecydowanie wartym wydania tych 50 zł, jednak osobiście wolę wersję klasyczną. Wiem, że klasyczna wersja szczotki powoli jest wycofywana z rynku, więc jeśli planujecie zakup radzę się sprężyć, ponieważ wkrótce zniknie ze sklepowych półek.


W tym miejscu pragnę zaznaczyć, że wszystkie powyższe kwestie są jedynie moimi subiektywnymi odczuciami i Wasze wrażenia mogą być zgoła odmienne. Absolutnie nikomu nie odradzam zakupu, jedynie pokazuję kluczowe dla mnie różnice pomiędzy obiema wersjami szczotek. 
Na dwóch ostatnich zdjęciach chciałam pokazać jak różnie obie szczotki leżą w dłoni - tak z ciekawości przyglądnijcie się układowi ścięgień.


Podsumowując znacznie bardziej polubiłam się z poprzednią wersją szczotki, ale nie mogę powiedzieć, żeby nowa była zła. Myślę, że w sporej części jest to kwestia po prostu naszej anatomii. Nie mniej jednak w dalszym ciągu szczerze polecam szczotki Tangle Teezer.

P.S. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze przetestować dla Was wersję Aqua Splash ;)

38 komentarzy :

  1. Fakt, że robi wrażenie szczotki drucianej jest dla mnie wielkim minusem. Zdecydowanie preferuję miękkie szczotki. Nie podoba mi się również brak rączki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak rączki jest właśnie jednym z większych plusów szczotki - wspominałam o tym w porzedniej recenzji.

      Usuń
  2. Moim zdaniem już na pierwszy rzut oka klasyczna szczotka o wiele lepiej leży w dłoni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie kupiłam nową TT i póki co jestem nią zachwycona - ale nie mam porównania do starej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tą szczotkę! Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę sobie ją w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chcę kupić starą wersję, więc muszę się pospieszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dla mnie nie ma nic lepszego od TUFTa!!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego wycofują stara wersję. Nie jestem co prawda posiadaczką TT, ale często coś wiele osób uważa, za bardzo dobry produkt, nagle znika z półek i jest zastępowane niejednokrotnie przez dużo gorszy produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam i właśnie nie mam pojęcia czym firmy się kierują...

      Usuń
    2. Wycofują stary, żeby kupować nowy (nawet jeśli jest gorszy), a za jakiś czas wyprodukują nowy - lepszy. Musza nakręcać sprzedaż :)

      Usuń
  9. Ja mam wersję Salon Elite właśnie, bardzo się z nią polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam wersję kompaktową (Shaun the Sheep) i jest bardzo wygodna!

    OdpowiedzUsuń
  11. mam wersje klasyczna, dokladnie ta co Ty. to moj ukochany przyrzad do czesania, a masaz skory glowy z jej pomoca to cos genialnego!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam dokładnie tą wersję szczotki tradycyjnej co Ty i jestem z niej bardzo zadowolona. To jedyna szczotka którą akceptuje moja 3 letnia córka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie bardzo podoba mi się szczotka "bez rączki"

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiam się nad TT od dawna, a jak klasyczna ma zaraz zniknąć, to chyba muszę przyspieszyć zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam wersję TT Aqua Splash, nie zachwyciła mnie. Zresztą będę o niej pisała niedługo na blogu, więc jeśli będziesz miała ochotę to będzie okazja by czegoś więcej się o niej dowiedzieć :)

    Bardzo się cieszę, że powiedziałaś o wycofaniu z rynku "starej wersji" TT. Zaraz wejdę na stronę i zamówię, bo już długo miałam ochotę ją przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  16. A właśnie rozważam jej zakup. Twoje wskazówki na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam wielką chęć wypróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Vex dziękuję bardzo za porównanie! :* :D
    a mogłabyś jeszcze mi skrobnąć czy obie wersje mają ząbki tej samej długości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, takiej samej są długości :)

      Usuń
  19. Mam wersję klasyczną,szkoda,że jes taka różnica:/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mimo wszystko wolałabym chyba TUFT, bo ma rączkę. Mam małe dłonie, więc TT często lądowałby na podłodze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam klasyczną wersję TT i bardzo ją lubię;) Wersji Elite raczej nie spróbuję (dziękuję za recenzję porównawczą), ale mam ochotę na kompaktowy TT do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, że wycofują klasyczną wersję, skoro jest nieco bardziej uniwersalna, jeśli chodzi o jej ułożenie, to powinni ją zostawić ;) Po tej recenzji zdecydowałabym się raczej na klasyczną :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja poużywałam.. poużywałam i wyrzuciłam do koszyka, sobie leży i kwiczy :D niby mi coś tam rozczesywała i na początku byłam nią zachwycona, a potem zaczęłam zauważać że rozczesuje mi tylko wierzchnią warstwę włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  24. kurczę może wkońcu się skuszę na tą szczotkę:)

    OdpowiedzUsuń
  25. gdzie nie pójdę to ją widzę hehe a tak się zapieram już ponad rok..no nie wiem co z tym fantem zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekałam na takie porównanie. Miałam mętlik w głowie, którą wybrać. Teraz już chyba wiem :) Hmmm no pozostał jeszcze kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Akurat w przypadku takich produktów jak szczotki kształt ma znaczenie, więc nie rozumiem, jaki efekt chcieli uzyskać producenci zmieniając go ;) Ale pod względem wyglądu szczotka wygląda świetnie, ma super kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. moze kiedys sobie sprawie taka szczotke...

    OdpowiedzUsuń
  29. mam klasyczną TT,na poczatku uzywania wydawala sie taka delikatna..a teraz wyrywa mi wlosy,mniej niz zwykla szczotka ale jednak,a zabki bardzo sie nie powyginaly wiec nie wiem..zbieram na szczotke z wlosiem z dzika ;d

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziekuje za swietny opis juz wiem ktora kupic

    OdpowiedzUsuń

Your comments feed my blog! Jednocześnie pamiętaj, że obowiązuje tu kultura, a mój blog to nie miejsce na darmową reklamę i promocję swoich serwisów.