MENU

5.12.13

PRZEDŁUŻANIE RZĘS METODĄ 1:1 W STUDIO BEAUTY FOR YOU W KRAKOWIE

    Niebawem minie rok odkąd poddałam się zabiegowi przedłużania rzęs w salonie Studio Beauty for You. Bardzo długo zastanawiałam się czy w ogóle zamieścić tą notkę, a jeśli tak, to co dokładnie powinnam w niej napisać, ponieważ o ile z efektu byłam ogromnie zadowolona, tak ze sposobu jego wykonania już zdecydowanie nie. Pomimo mojej ogromnej sympatii do Magdy, czyli kosmetyczki wykonującej zabieg, starałam się jak najrzetelniej podejść do tematu. Mam nadzieję, że Magda nie będzie mi miała tego za złe.


    Na przedłużanie rzęs stawiłam się w wersji całkowicie saute. Mimo to moje oczy zostały dokładnie oczyszczone, odtłuszczone i przygotowane do zabiegu. I tutaj skończyła się przyjemna część. Co prawda nastawiłam się na dwugodzinny relaks, ale to było bardzo błędne. Magda przykleiła mi płatki kolagenowe zapobiegające sklejaniu się dolnych rzęs, ale tak niefortunnie dokleiła prawy płatek, że w rezultacie moje oko cały czas było podrażniane. Wytrzymałam tak około pół godziny i dłużej już nie byłam w stanie. Poprosiłam o zmianę płatka. Niestety moje oko było już tak podrażnione, że nie poczułam różnicy. Oko mi łzawiło, wierciłam się na fotelu, a te dwie godziny okropnie się dłużyły.


    Pomijając mój dyskomfort muszę przyznać, że Magda ma bardzo sprawne ręce, a przyklejanie delikatnych rzęs z norek idzie jej błyskawicznie. Zaznaczam, że w porównaniu z syntetykami, rzęsy z norek są dużo cieńsze i lżejsze, przez co noszenie ich jest zupełnie nieodczuwalne.

    Po ponad półtoragodzinnej męczarni mogłam nareszcie podziwiać efekt końcowy, który był absolutnie zniewalający. Moje rzęsy prezentowały się naprawdę pięknie.


    Na moje nieszczęście nie cieszyłam się nimi zbyt długo, ponieważ okazało się, że podczas zakładania rzęs została podrażniona spojówka, oko było czerwone i napuchnięte, łzawiło i zgodnie z zaleceniem okulisty musiałam je dość szybko zdjąć. Magda stanęła na wysokości zadania i jeszcze tego samego dnia osobiście dostarczyła mi rozpuszczalnik do kleju. Bardzo żałuję, że nie dane mi było przetestować ich choćby miesiąc, ale zdrowie jest najważniejsze.

    Nie mniej jednak po tygodniu mogę śmiało powiedzieć, że są dużo ładniejsze i znacznie przyjemniejsze w noszeniu niż syntetyczne. Myślę, że warto spróbować poddać się takiemu zabiegowi, a to co przytrafiło się mnie to tylko niefortunny przypadek w pracy. Mimo wszystko polecam Studio Beauty for You oraz samą Magdę, która całą sytuacja była przejęta chyba jeszcze bardziej niż ja.

Podobne Posty:

Copyright © vexgirl