wtorek, 14 maja 2013

KRÓTKA RELACJA Z TARGÓW I SPORY KOSMETYCZNY HAUL

Zdecydowanie muszę się wziąć w garść, bo ostatnio publikowanie notek na blogu idzie mi bardzo opornie. Naprawdę wiele bym oddała za to, żeby moja doba wydłużyła się choć o 4h, ale niestety jest to niemożliwe. Mam szczerą nadzieję, że moi czytelnicy mają do mnie jeszcze trochę cierpliwości i przetrzymają ten zakręcony dla mnie okres.

Dzisiaj przygotowałam dla Was krótką relację z 27. Międzynarodowego Kongresu i Targów Kosmetycznych LNE & spa, które odbyły się w miniony weekend w Nowohuckim Centrum Kultury w Krakowie (klik).


Muszę z ręką na sercu przyznać, że w tym roku organizacyjnie targi dały radę i wszystkie VIP'y powinny być zadowolone - tak naprawdę nie czekałam w kolejce ani minuty. Niestety nie udało mi się być na wszystkich konferencjach i wykładach, na których być chciałam, ale nie miałam aż tyle czasu. Najgorzej wspominam prezentację przedstawicielek O.P.I. dotyczącą nowości i trendów na nadchodzący sezon. Nie dość, że nagłośnienie było kiepskie, to jeszcze kamera została ustawiona tak, że nie było widać praktycznie nic.


Zdecydowaną perełką tej edycji kongresu był wykład dr Szczyta na temat chirurgii plastycznej. Pana Sczyta słucha się z przyjemnością, więc nie bez powodu robi taką medialną karierę. Z wykładu wyszłam bogatsza o naprawdę sporą wiedzę - nie zdawałam sobie sprawy ze stopnia zaawansowania tej dziedziny chirurgii w Polsce. Teraz czuję się wewnętrznie przymuszona oglądnąć wszystkie odcinki jego popularnego dość serialu ;)


Od głównego sponsora targów, czyli firmy Bandi otrzymałam wraz z innymi blogerkami bardzo miły upominek w postaci żelu myjącego oraz kremu tonującego. Niestety póki co kosmetyki musiałam odłożyć do przysłowiowej szuflady, ponieważ testuję zupełnie inne nowości. Nie mniej jednak nie ukrywam, że kosmetyków Bandi jestem bardzo ciekawa.


Przejdźmy już do zakupów jakie poczyniłam na targach, ponieważ po Waszych feedbacku na FB wiem, że jesteście tego bardzo ciekawe. Przy okazji chciałam Wam jeszcze pokazać jak fajnie wyglądały w tym roku wejściówki VIP - plastikowe karty z kodem kreskowym, dzięki którym cała organizacja była na medal.

Z rzeczy akcesoriowo-praktycznych skusiłam się w tym roku na od dawna upragniony pędzel do maseczek (do tej pory używałam zwykłego języczkowego pędzla do podkładu), za który zapłaciłam 11 zł. Dodatkowo zakupiłam ręcznie wykonywane cążki do skórek wykonane ze stali nierdzewnej, które kosztowały 87 zł. Na stoisku Organique dorwałam moją ulubioną glinkę za jedyne 12 zł.


Stoisko Blanx było w tym roku wyjatkowo dobrze zaopatrzone, więc oprócz sprawdzonych past do zębów (klasyczne tubki 15 zł, airless 20 zł) zakupiłam system do wybielania zębów (ponoć nowość, która ukaże/ukazała się ostatnio w SuperPharm). Koszt takiej kuracji z lampką wybielającą na promocji to 45 zł.


W tym roku poszalałam z lakierami i kupiłam ich aż 7 sztuk! Od lewej Essie Who Is The Boss (19 zł), O.P.I (21 zł), Orly (10 zł/sztuka), Zoya (20 zł) i nowy piasek również Zoya (32 zł). Postaram się później uzupełnić nazwy lakierów.


Kolejną przydatną rzeczą jaką kupiłam są woski do depilacji wraz z podgrzewaczem i paskami fizelinowymi. Na ten zakup bym się nie zdecydowała, gdyby nie to że na stoisku Clarena była na nie straszliwa promocja - woski 5 zł/szt, paski 22 zł/100 szt. Podgrzewacz kupiłam zupełnie gdzie indziej i zapłaciłam za niego 40 zł.


Jeśli chodzi o targi to by było na tyle! Przy okazji chciałam Wam jeszcze pokazać kosmetyki, które przywiozłam z eventu The Body Shop, w którym miała przyjemność uczestniczyć w ostatni piątek. Relacja z eventu pojawi się wkrótce, natomiast jeszcze dzisiaj możecie zobaczyć co ze sobą przywiozłam do Krakowa.


Oprócz ufundowanych przez markę giftów zakupiłam jeszcze kilka kosmetyków, które chodziły mi po głowie od jakiegoś czasu, a jako że w Krakowie sklep nam już zlikwidowali, nie miałam okazji ich zakupić.


Nie ma co ukrywać, w tym miesiącu poszalałam... Za to wspomnienia niesamowite, ponieważ miałam nareszcie okazję poznać osobiście Agabil, MizzVintage, Sauria80 oraz Krzykla, spędzić trochę czasu z Atqa Beauty, wybrać się na targi z Em El, Dominiką, Dymkiem oraz Adą. Na miejscu spotkałyśmy jeszcze Monikę i poznałyśmy przesympatyczną Anię, która wygrała na moim blogu wejściówkę. Mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam... Wierzcie mi, że tego weekendu nie zapomnę chyba do końca życia! :)