poniedziałek, 14 listopada 2016

NOWOŚCI LIRENE - JESIEŃ '16

Pisałam niedawno w tej notce o tym jak bardzo zatęskniłam za blogowaniem i że za wszelką cenę próbuję wrócić do regularnego blogowania. Od tego czasu w tym temacie nie zmieniło się zupełnie nic, za to życie mi pokazuje, że planować to ja sobie mogę ale co najwyżej rozliczenie PITa w kwietniu. Ci z was, którzy śledzą mnie na Instagramie (bo to tam bywam najregularniej) wiedzą, że w październiku udało mi się wreszcie zaliczyć porządne wakacje. Niestety, jak to w życiu bywa, przyczyniły się one do szeregu niefortunnych wydarzeń i tak naprawdę dopiero teraz mogę zabrać się za rzeczy, które zaplanowałam sobie już jakieś 2 miesiące temu.

Przechodząc już do głównej części posta, chciałabym wam dzisiaj pokazać kilka nowości jakie przygotowała dla nas na jesień marka Lirene.


Pierwsze dwa produkty to nawilżające kremy do twarzy - jeden przeznaczony do cery mieszanej i tłustej, o właściwościach matujących, natomiast drugi głęboko nawilżający dla cery suchej i wrażliwej. Jeden z nich bardzo chętnie na sobie przetestuję, natomiast drugi bardzo chętnie podaruję którejś z was - szczegóły na końcu tej notki.



Kolejne dwa produkty to coś, co już od bardzo dawna chciałam wypróbować, czyli skarpetki złuszczające i rękawiczki regenerujące. Oba zabiegi wręcz idealnie nadają się na jesienna sesję przed ulubionym serialem. Na pewno wypróbuję je jakoś w najbliższy weekend. Chcecie recenzje?


Marka Lirene przygotowała dla nas całkiem przyjemną nowość, czyli wygładzający balsam pod prysznic egzotyczna orchidea (czy ja wspomniałam, że dopiero co wróciłam z wakacji?). Oprócz tego mamy tu jeszcze odżywczy krem do rąk z 3,5% olejku arganowego i babassu.


Na koniec zostawiłam największe perełki, czyli podkład perfect tone dopasowujący się do koloru cery, bazę rozświetlającą pod makijaż be glam oraz rozświetlający korektor pod oczy no dark circles. Ten ostatni wręcz skradł moje serce i wprost nie mogę się doczekać, aż jutro z rana paćknę go sobie pod oczy. Zobaczcie jaki ma uroczy aplikatorek!


Jak się wam podobają nowości? Będziecie na coś polować?

***
Na koniec oczywiście mini konkursik, w którym nagrodą jest nawilżająco-matujący krem-mus z witaminą E do cery mieszanej i tłustej marki Lirene. Żeby go wygrać wystarczy zostawić jakikolwiek komentarz pod tą notką. Czas macie do końca tygodnia, a w poniedziałek rano napiszę kto wygrał. Prościej już chyba być nie może :)

***
Drogą losowania kremik leci do komentatora dorota wysocka. Gratuluje!

10 komentarzy:

  1. jak dobrze, że masz cerę suchą i wrażliwą, bo tym sposobem w minikonkursie do wygrania pozostaje krem odpowiedni dla mojej cery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje mi tylko życzyć Ci powodzenia :)

      Usuń
  2. Lirene ma fajne nowości ostatnio, interesujące produkty do ciała nie ujmując oczywiście kolorówce. A te skarpetki złuszczające to produkt który muszę spróbować, bo mam nie lada problem z moimi stópkami ;) Co do kremiku, który jest d wygrania to idealny jeżeli chodzi o moją cerę ;) Witaminka E również dobra rzecz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na te skarpetki napaliłam się jak szczerbaty na suchary. Boję się tylko, że będę się łuszczyć tygodniami ;)

      Usuń
  3. Narobiłaś mi ochoty na ten korektor! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się jak najszybciej napisać o nim recenzję :)

      Usuń
  4. Wakacje w Azji, zwlaszcza Singapur i Malezja to moje marzenie, dobrze chociaz, ze u siebie na wyspie nie marzne tak jak wy w PL;)
    Lubie Lirene, chetnie siegam po ich pielegnacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja Singapurem jestem totalnie zawiedziona. A następnym razem chcę obskoczyć Malezję i Tajlandię!

      Usuń
  5. Szczerze mówiąc nie używam kosmetyków tej firmy, ale chętnie coś wypróbuję :D. Chyba przy następnej wizycie w drogerii sięgnę po jakiś kremik.

    OdpowiedzUsuń
  6. skarpety złuszczające - must have na zimę. już drugi zimowy sezon używam i polecam, choć trochę obrzydliwe jest to linienie :D

    OdpowiedzUsuń