wtorek, 30 września 2014

IS CLINICAL - CLEANSING COMPLEX - LEKKI ŻEL SILNIE OCZYSZCZAJĄCY

Miała być recenzja maski do włosów, ale pisało mi się ją jak krew z nosa, toteż porzuciłam ten głupi koncept i postanowiłam poopowiadać Wam o moim najulubieńszym żelu do mycia twarzy jaki kiedykolwiek było mi dane używać, tj. Cleansing Complex marki iS Clinical. Pierwszy raz zetknęłam się z tym produktem (oraz w ogóle z marką) jeszcze w 2011 roku, kiedy to otrzymałam od nich testową paczuchę (klik). W żelu byłam/jestem zakochana do tego stopnia, że po drodze kupiłam jeszcze kolejne dwa opakowania (na szczęście marka dostępna jest na co-sezonowych targach LNE & spa w Krakowie).


OBIETNICE PRODUCENTA:
Przezroczysty, lekki żel jest silnie oczyszczającą formułą, przeznaczoną do każdego rodzaju skóry (zwłaszcza wrażliwej). Cleansing Complex łączy w sobie naturalne składniki odżywcze, antyoksydanty i składniki delikatnie złuszczające, które dokładnie oczyszczają powierzchnię skóry i odblokowują pory. Produkt przeznaczony jest dla każdego rodzaju cery w każdym wieku. Kompleks oczyszczający jest pomocny w leczeniu trądziku oraz doskonale przygotowuje skórę do zabiegów kosmetycznych. Dokładnie zmywa makijaż i pozostawia cerę czystą, świeżą i promienną.

Moja skóra co prawda do najdelikatniejszych nie należy, jednak nie mogę zapominać o tym, że mimo wszystko jest naczynkowa ze skłonnością do przesuszeń, więc muszę się z nią obchodzić dość łagodnie, unikać wszelkiego tarcia i produktów agresywnie oczyszczających. Dla mnie to bardzo ważna kwestia przy doborze odpowiedniego produktu do codziennego oczyszczania twarzy.


MOJA OPINIA:
Patrząc na opakowanie kosmetyku od razu odnosi się wrażenie, że mamy do czynienia z produktem z najwyższej półki. Głęboka kolorystyka butelki oraz nieścieralność napisów trafiają w moją estetykę, dzięki czemu po produkt sięga się z jeszcze większą przyjemnością. Opakowanie zawiera 180 ml płynu, czyli w prostej kalkulacji średnio o 20 ml mniej niż przeciętny drogeryjny kosmetyk. Jednak wydajność jest nieporównywalna. Butelka, którą widzicie na zdjęciach starcza mi na pół roku codziennego stosowania, co przy innych żelach do mycia twarzy jest nie do pomyślenia.

Sam żel jest zupełnie bezbarwny i bezzapachowy. Dzięki lekkiej i aksamitnej konsystencji aplikacja jest bardzo przyjemna. Dobrze się pieni, więc wystarczy naprawdę odrobinka, żeby oczyścić całą buzię Plusem jest też to, że świetnie współgra ze szczoteczkami do twarzy (np. Clarisonic Mia 2).


Najważniejszym aspektem są oczywiście właściwości produktu i tutaj również nie mam co Cleansing Complex zarzucić. Zgodnie z obietnicami producenta żel znakomicie zmywa makijaż, pozostawiając skórę oczyszczoną i przygotowaną na przyjęcie kremu. Ponadto nie serwuje mi charakterystycznego uczucia ściągnięcia, a wręcz przeciwnie - skóra po aplikacji jest gładka i jedwabista w dotyku.

Zalety produktu bez wątpienia przysłania nam jego cena, ponieważ za 180 ml żelu musimy zapłacić 145 zł (ewentualnie 75 zł za pojemność 60 ml). Kwota niemała. Nie mniej jednak jeśli nas stać to absolutnie nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby po ów produkt sięgnąć.

Podsumowując jest to naprawdę bardzo dobry kosmetyk, który polecam zwłaszcza osobom które jak ja borykają się z problemem przesuszonej skóry. Sprawdzi się szczególnie w nadchodzącym okresie mroźno-grzewczym. Ode mnie dostaje ocenę 9/10.

Aktywne składniki: wyciąg z wierzby białej (kwas salicylowy) 0.5%, wyciąg z trzciny cukrowej (kwas glikolowy) 0.4%, wyciąg z rumianku pospolitego 0.2%, wyciąg z wąkrotki azjatyckiej 0.1%, palmitynian retinylu (witamina A) 0.025%, octan tokoferolu (witamina E) 0.004%, palmitynian askorbylu (witamina C) 0.001%.

12 komentarzy:

  1. Cena wysoka ale jesli kosmetyk jest dobry to warto tyle wydac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Ale takie myślenie chyba przychodzi z wiekiem i zasobem portfela z tego wynikającym...

      Usuń
  2. Ja swoją przygodę z Is Clinical wspominam raczej chłodno, ale sam żel uwielbiałam przez długi czas. Najpierw zużyłam 60 ml, potem kupiłam większą pojemność i na tym się skończyło. Po prostu znudził mi się, bo jego wydajność jest po prostu niesamowita. Ale nie wykluczam, że kiedyś do niego wrócę, bo to naprawdę bardzo fajny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie póki co z tej marki dane było jeszcze przetestować serum nawilżające do twarzy, które w moim odczuciu jest po prostu przeciętne. Natomiast żel jest po prostu świetny i odkąd pamiętam mówię, że jest moim ulubieńcem.

      Usuń
  3. Z biegiem czasu zmieniłam swój tok myślenia - wolę mieć po jednym produkcie DOBRYM i sprawdzonym, niekoniecznie drogim, ale jeśli trzeba więcej zapłacić za jakość to trudno, niż kilka tanich, które okazują się bublami, a cenowo wychodzi podobnie ;) Akurat ten żel mnie nie kusi, ale dobrze że u Ciebie się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że do takiego sposobu myślenia trzeba dojrzeć. Na początku rzucamy się na wszystko, ponieważ nas stać/możemy, ale z biegiem czasu dochodzimy do wniosku, że lepiej postawić jednak na jakość, a nie ilość. To dość powszechne zjawisko, zwłaszcza jeśli chodzi o kosmetyki.

      Usuń
  4. Cena faktycznie spora, choć biorąc pod uwagę wydajność, to nie ma tragedii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Łatwo sobie przekalkulować, ponieważ żeli do twarzy w ciągu pół roku zużywamy około 3 sztuki. Przy tej wydajności cena 145 zł już tak nie przeraża.

      Usuń
  5. Wpisuję go na listę zakupów na LNE :)

    OdpowiedzUsuń