czwartek, 20 lutego 2014

RYNKOWE NOWOŚCI: NAJNOWSZY ZAPACH BATH@BODY WORKS - FOREVER MIDNIGHT

Linia zapachów Forever to nowy wymiar luksusu prosto z perfumerii Bath & Body Works. Zrodzony z wizjonerskiej koncepcji mistrzów perfumiarstwa, a następnie precyzyjnie skomponowany wyłącznie z najrzadszych składników i zamknięty w oryginalnym, stylowym flakoniku - każdy zapach opowiada intrygującą historię inspirowaną życiem nowoczesnej, pewnej siebie i silnej kobiety.

Północ to godzina, gdy do głosu dochodzą zmysły. Perfekcyjna realizacja wizji zapachu Forever Midnight zajęła Carlosowi Benaimowi, Jeanowi Marcowi Chaillanowi i Clemente Gavarry’emu, trzem doświadczonym perfumiarzom z firmy International Flavors & Fragrances, ponad dwa lata wytężonej pracy. Jean Marc Chaillan wyjaśnia: „Północ to czas metamorfozy, przemiany, w trakcie której światło ustępuje przed mrokiem, to, co znane zmienia się w tajemne, a wieczorne powietrze przepełnia odurzająca kompozycja woni rozkwitających nocą kwiatów.”

Ta właśnie chwila nieodpartego zauroczenia została na zawsze utrwalona w urzekającej kompozycji nut zapachowych. Słodycz nektaru śliwkowego wzmacnia egzotyczne, aksamitnie kwiatowe akordy nocnego jaśminu i waniliowej orchidei - pięknych za dnia, a nocą odurzających zmysłowym, delikatnie korzennym aromatem. Wyraźnie wyczuwalna bogata nuta likieru karmelowego dopełnia kompozycję uwodzicielskim akordem.

W linii Forever Midnight znajdują się:
  • Woda perfumowana - 179 zł
  • Mini EDP - 49 zł
  • Mgiełka do ciała - 99 zł  
  • Mini mgiełka do ciała - 69 zł
  • Balsam do ciała - 69 zł  
  • Krem do ciała -  69 zł
  • Żel pod prysznic - 59 zł

Kosmetyki z linii Forever Midnight dostępne są od 28 stycznia 2014 r. w salonach Bath & Body Works w Złotych Tarasach i Galerii Mokotów.

Zaintrygowane? Ja bardzo! Jedynym minusem sytuacji jest brak dostępności sieci Bath & Body Works w Krakowie...

15 komentarzy:

  1. Byłam wąchałam i za 179 zł znam zapachy, które bardziej mnie porwały. Ale to oczywiście kwestia gustu :)
    Tak na marginesie to z tymi cenami to powariowali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ma to tamto Bath & Body Works do najtańszych nie należy...

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również - bardzo intrygujące opakowanie :)

      Usuń
    2. Mnie zafascynował kolor butelki - przepiękny głęboki fiolet zalatujący granatem. No cudo!

      Usuń
  3. Kraków niby stosunkowo bardzo duże miasto, w którym znaleźć można różnorakie marki, a jednak coraz częściej zauważam jak wiele nam tutaj rzeczy brakuje. Jestem ogromnie ciekawa zapachu (zwłaszcza, ze jako wzrokowiec muszę dodac, że naprawdę podoba mi sie opakowanie), ale cena jednak trochę odstrasza.

    Przy okazji, zapraszam Cię gorąco na konkurs u Mony:
    http://monacosmetics.blogspot.com/2014/02/konkurs.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, niby Kraków to miasto kultury i turystów, a brakuje wielu sklepów, nie mówiąc już o bardziej ekskluzywnych markach, które spotkać tutaj jest bardzo ciężko.

      Usuń
  4. Też jestem bardzo ciekawa zapachu, zwłaszcza że lubię poprzedni z serii - Forever Red. Tylko te ceny... kiedy Forever Red weszło do Polski (chyba 2 lata temu), za miniaturowy flakon zapłaciłam chyba 18zł, a teraz życzą sobie 49 :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z drugiej strony za dobre jakościowo perfumy 180 zł to wcale nie jest kwota nie do przeskoczenia. Zwłaszcza porównując na przykład z Avonem, gdzie bez promocji krzyczą sobie 149 zł za 50 ml.

      Usuń
  5. Juz sama nazwa zacheca, bo uwielbiam zapach nocy, kiedy jest juz chlodno i mega przyjemnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy kontakt z zapachami B&B Works był bardzo pozytywny - marzy mi się coś więcej od nich, ale też nie mam bezpośredniego dostępu, a chciałabym poniuchać osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i tu jest właśnie przysłowiowo pies pogrzebany...

      Usuń
  7. Również uważam, że BBW mógłby wreszcie otworzyć sklep w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Opis brzmi bardzo intrygująco. Chyba się przejdę i sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń