środa, 26 lutego 2014

10 KOMPROMITUJĄCYCH FAKTÓW O MNIE

Spotkałam się ostatnio ze znajomymi, którzy pomimo, że nie są w żaden sposób z blogową branżą związani, vexgirl czasem tam sobie podczytują. Jakoś z rozmowy urodził się pomysł, że skoro pojawił się już wpis 50 przypadkowych faktów o mnie, to można by tym razem zrobić coś bardziej zabawnego i zrobić wpis 10-ciu kompromitujących faktów o mnie. Tak właśnie wyglądała geneza dzisiejszej notki na którą Was serdecznie zapraszam. Zasiądźcie wygodnie w fotelach i przeczytajcie 10 punktów, w których opisuję żenujące fakty o sobie.
1. Nie posiadam prawa jazdy. I to nie dlatego, że nie zdałam za którymś tam razem egzaminu, tylko dlatego, że nie wyjeździłam odpowiedniej ilości godzin, żeby w ogóle do tego egzaminu podejść.
2. Nie mam w sobie ani krzty cierpliwości. Wszystkie efekty chcę widzieć teraz / tu / natychmiast.
3. Jestem pyskata. Okropnie pyskata i na dodatek bezczelna.
4. Zawsze mam rację. Serio. Muszę mieć rację. Każdy kto czyta tego bloga w miarę regularnie na pewno o tym wie.
5. Mam za długie ręce i za krótkie nogi = totalny rozjazd proporcjonalności. Mój brat ochrzcił mnie mianem orangutana.
6. Przez 6 lat uczęszczałam do szkoły prowadzonej przez zakonnice. Zachowanie w dzienniku "poprawne". Na tle wszystkich "wzorowych" wypadałam powiedzmy, że blado.
7. Nie potrafię gotować. Naprawdę marna ze mnie kandydatka na żonę.
8. Nie stronię od alkoholu, a zestawiając to z moją dość mocną głową, patrząc na mnie można pomyśleć o mojej osobie w kategoriach alkoholizmu. Moja babcia uparcie nazywa mnie alkoholiczką.
9. Nie skończyłam żadnych studiów. Miałam już podejścia do 5 różnych kierunków i owocowało to w najlepszym przypadku skończeniem III semestrów.
10. Płaczę na filmach. Jest to dość dziwne zjawisko, ponieważ stąpam po ziemi dość twardo, bywam agresywna w obyciu i płacz raczej nie jest czymś co na co dzień mnie dotyczy. Natomiast oglądając film potrafię się rozpłakać z naprawdę błahego powodu.

Zaskoczyłam Was? Zachęcam do zrobienia z tego tagu i podzielenia się na swoich blogach kompromitującymi faktami o sobie. Może się to okazać całkiem fajną zabawą.