piątek, 3 stycznia 2014

MÓJ DEKALOG CODZIENNEJ PIELĘGNACJI + KONKURS DLA CZYTELNICZEK BLOGA

Wraz z marką KOLASTYNA przygotowałam dla Was projekt polegający na przedstawieniu 10 najważniejszych zasad jakimi kieruję się w swojej codziennej pielęgnacji. Jest to swoisty DEKALOG, którym chciałam się dzisiaj z Wami podzielić. Oczywiście absolutnie nie mam się za eksperta w dziedzinie, jednak myślę, że przez te kilka lat blogowania trochę się dowiedziałam i coś co dzisiaj jest dla mnie oczywistością, komuś mniej doświadczonemu może się przydać. Oprócz dekalogu samego w sobie mam dla Was również konkurs, w którym do zgarnięcia jest aż 10 zestawów kosmetyków marki Kolastyna.



1. Najpierw zacznij od środka.
Zadbaj o swój organizm, czyli w kilku słowach wysypiaj się, zdrowo odżywiaj i pij minimum 2 litry wody dziennie. W pełni zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to tak proste, zwłaszcza mając na głowie szkołę, uczelnię, pracę, dodatkowe zajęcia, dom, czy dzieci, ale pamiętaj, że to twoja inwestycja na przyszłość.

2. Znajdź swój sposób.
Testuj, sprawdzaj, szukaj idealnych rozwiązań dla swojej skóry i siebie. Jeśli konsystencja mleczka ci nie odpowiada, poszukaj alternatywy. Jeśli zapach kremu jest dla ciebie nie do zniesienia oddaj go mamie i kup kolejny, który może się okazać tym idealnym. Na rynku jest tyle kosmetyków, że naprawdę masz w czym wybierać.

3. Nawilżaj swoją skórę.
Bez względu na to jaki masz typ skóry pamiętaj o tym, że musisz utrzymywać odpowiedni poziom jej nawilżenia. I to nie tylko w okresie jesienno-zimowym, ale przez cały rok.

4. Stosuj filtry przeciwsłoneczne.
I to nawet wtedy jeśli nie widzisz za oknem słońca. Stosowanie filtrów przez cały rok chroni twoją skórę przed fotostarzeniem, które prowadzi do utraty kolagenu, co skutkuje utratą jędrności, szarzeniem i kiepskim wyglądem skóry. A przecież każda z nas chce mieć idealnie wyglądającą cerę.

5. Nie rezygnuj z demakijażu.
Nigdy, absolutnie nigdy nie pozwalaj sobie na to, żeby iść spać w makijażu. Choćbyś wracała z imprezy na czworakach pierwsze co to skieruj się do łazienki i zrób porządny demakijaż, który usunie wszelkie zanieczyszczenia z całego dnia.


6. Złuszczaj się.
Pamiętaj o tym, że co najmniej raz w tygodniu powinnaś swojej skórze zafundować peeling, który skutecznie usunie martwy naskórek i pozwoli twojej skórze się zregenerować. Jeśli masz skórę naczynkową jak ja lub wrażliwą, sięgnij po peelingi delikatne, ale nie omijaj tego kroku.

7. Nie zapominaj o szyi i dekolcie.
Wiele z nas często ogranicza się do pielęgnacji twarzy zapominając o tym, że skóra na szyi i dekolcie jest bardzo podobnie zbudowana do skóry na twarzy i potrzebuje takiej samej pielęgnacji. Następnym razem poświęć tym częścią swojego ciała trochę więcej uwagi.

8. Słuchaj siebie.
A dokładniej obserwuj reakcje swojego ciała, przyglądaj się co mu służy, a co może szkodzić. Naucz się jakie składniki twoja skóra lubi, a jakich powinnaś unikać. Nigdy nie stosuj kilku nowych produktów naraz, a raczej systematycznie wprowadzaj nową pielęgnację uważnie obserwując co się dzieje.

9. Więcej cierpliwości.
Nie oczekuj, że nowy krem zdziała cuda w jeden dzień, a olejowanie włosów po tygodniu przyniesie rezultaty. Na wszystko potrzeba czasu, więc włącz sobie "cierpliwość mode", czekaj i przyglądaj się. Czasem naprawdę warto zaczekać.

10. Nie wahaj się nad inwestowaniem w siebie.
Moim zdanie to najważniejszy punkt całego dekalogu, bo jeśli ty sama o siebie nie zadbasz to nikt inny tego za ciebie nie zrobi. Więc zamiast pięciu paczek chipsów w miesiącu kup balsam do ust, nad którym rozmyślasz od pewnego czasu. Zamiast kolejnej pary jeansów kup dobry krem do twarzy. Nie bój się inwestować w siebie swój czas, pieniądze i energię.


KONKURS - WYGRAJ 1 Z 10 ZESTAWÓW KOSMETYKÓW KOLASTYNA!
Zapraszam wszystkie czytelniczki bloga do wzięcia udziału w konkursie, w którym można wygrać 1 z 10 zestawów niespodzianek złożonych z 7 kosmetyków Kolastyny.

Żeby wziąć udział należy:
- być publicznym obserwatorem bloga
- odpowiedzieć na pytanie konkursowe, które brzmi "jaki kosmetyk do pielęgnacji wzięłabyś ze sobą na bezludną wyspę?"
- w komentarzu pod tą notką zamieścić odpowiedź wraz z nickiem, pod którym obserwujesz bloga
- koniecznie zapoznać się z regulaminem konkursu

Konkurs trwa od dziś, tj. 3 stycznia 2014 do 5 stycznia 2014. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu 9 stycznia 2014, a nagrody wysłane w terminie 20 dni kalendarzowych od otrzymania danych adresowych.


REGULAMIN KONKURSU
1. Rozdanie jest organizowane przez serwis vexgirl.blogspot.com. Realizowane jest na zasadach określonych niniejszym regulaminem i zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.
2. Sponsorem nagród jest marka Kolastyna.
3. Niniejszy konkurs adresowany jest wyłącznie do publicznych obserwatorów bloga.
4. Uczestnicy mają za zadanie zamieścić w komentarzu pod notką odpowiedź na pytanie konkursowe "jaki kosmetyk do pielęgnacji wzięłabyś ze sobą na bezludną wyspę?".
5. Zamieszczając komentarz, autor tym samym przyjmuje warunki Regulaminu i wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych ( Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
6. Ostateczny termin zamieszczania komentarzy upływa z dniem 5 stycznia 2013 r. Komentarze pozostawione po tym terminie nie będą brane pod uwagę.
7. Nagrodą w konkursie jest zestaw kosmetyków marki Kolastyna. Nagroda nie podlega zamianie na inną, ani zamianie na ekwiwalent pieniężny. 
8. Spośród wszystkich odpowiedzi serwis vexgirl.blogspot.com wylosuje zwycięzcę. O wygranej zwycięzca zostanie poinformowany za pośrednictwem serwisu vexgirl.blogspot.com.
9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.). 
10. Niniejszy Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia konkursu i obowiązuje do czasu jego zakończenia. W sprawach nie określonych w niniejszym regulaminie zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego oraz innych przepisów powszechnie obowiązujących.

28 komentarzy:

  1. Obserwuję jako Katherine.
    Na bezludną wyspę zdecydowanie zabrałabym krem z wysokim filtrem, który jednocześnie niwelowałby mój naczynkowy rumień na twarzy. Nie ma dla mnie nic gorszego jak spiec się na raka na nosie i prezentować zacne jagody na policzkach a la klaun:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję jako Kinga
    Na bezludną wyspę zabrałabym masło shea, ponieważ zawiera w sobie naturalny filtr, nadaje się na twarz, usta, włosy i ciało.Jest to kosmetyk uniwersalny.

    OdpowiedzUsuń
  3. W regulaminie jest mały błąd:
    "6. Ostateczny termin zamieszczania komentarzy upływa z dniem 31 lipca 2012 r..." Data powinna być inna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ślicznie dziękuję za informację :*

      Usuń
  4. Witaj :)
    - Obserwuję,jako : ...SZKATUŁKA...
    - Kosmetykiem,jaki zabrałabym na bezludną wyspę byłby oczyszczający żel do mycia twarzy :)
    Dlaczego? Mam tłustą,skłonną do trądziku cerę - nie znoszę,gdy jest tłusta - doprowadza mnie,to do szewskiej pasji! Dlatego oczyszczający żel do mycia twarzy byłby moim must-have na bezludnej wyspie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na bezludną wyspę zabrałabym ze sobą wiaderko masła mocno naiwlżającego. Z tropikalnym klimatem i ciągłym słońcem moja skóra bez nawilżacza w sekundzie stałaby się jak skorupa pancernika. Dla mnie byłoby to równe z wycieńczeniem i czekaniem na koniec. Moja skóra jest bardzo sucha i bez żadnych mleczek, maseł nie ruszam się z domu. Nawet w każdej torebce mam już powrzucane mini masełka do ciała. Kto wie, kiedy co może się człowiekowi przydarzyć. Lepiej być przygotowanym ;) A moja skóa nie lubi "suchuch" dni.

    Obserwuję jako Madlen
    martaa-magdaa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję jako: Soemi87
    Na bezludna wyspę gdziekolwiek ona by była czy to tropiki, czy wyspa przy Antarktydzie zabrałabym ze sobą krem do twarzy z filtrem z obawy przed przesuszeniem i zniszczeniem skóry twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję jako Marta/Marta Kaszyńska.

    Na bezludną wyspę zabrałabym wodę termalną Uriage. Nic tak nie ratuje w miesiącach letnich, jak właśnie ta woda. Lubię otulać moją twarz delikatną mgiełką i wtedy czuję, że mojej cerze jest naprawdę dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuje jako: Annabelle Beauty
    Na bezludna wyspę zabrałabym ze sobą płyn micelarny, który idealnie oczysci twarz ze wszystkich zanieczyszczeń, odświeży ją w kazdej chwili a także orzeźwi i nada cerze zdrowego wyglądu. Jak dla mnie niezbędnik na bezludnej wyspie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję jako: caffined

    Bez chwili zastanowienia sięgnęłabym po krem do twarzy. Zakładam że na bezludnej wyspie jest upalnie. Kąpiele słoneczne i słony wiatr mogłyby przesuszyć mi skórę. Dobry krem idealnie by ją nawilżył, dodał orzeźwienia i ukojenia w gorące dni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obserwuję jako Em El
    Na bezludną wyspę zabrałabym ze sobą odżywkę do paznokci. Długie i mocne paznokcie to coś, co na pewno ułatwiłoby przetrwanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. obserwuję jako theMonique
    na bazludną wyspę zabrałabym płyn micelarny, bo zakładam, że byłoby tam ciepło a uwielbiam uczucie odświeżenia i ochłodzenia twarzy właśnie tym kosmetykiem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Woda termalna odpada, bo miałabym jej pod dostatkiem. Toniki, mleczka, szampony, micele też odpadają... Więc co byłoby dobre dla albinotycznej Polki na bezludnej wyspie? Mam! - balsam z filtrem UVA / UVB. Zabezpieczona przed poparzeniem z nawilżoną jednocześnie skórą, mogłabym zrobić wszystko! :)

    Obserwuję jako Szufladka

    OdpowiedzUsuń
  13. Obserwuję jako: kasiakatekatie.
    Na bezludną wyspę na pewno zabrałabym porządny filtr. Na pewno byłoby tam gorąco, więc ochrona musi być!:)
    Myłabym się wodą z krystalicznie czystego źródełka, robiła peeling z soli morskiej, nawilżała wnętrzem kokosów... wszystko jest, brakuje tylko filtra :D

    OdpowiedzUsuń
  14. obserwuję jako: Baronowa

    ja zabrałabym szczoteczkę pastę do zębów. o ile pobyt nad wodą można przetrwać bez kosmetyków typu żel po prysznic, balsam itd (jeżeli na wyspie byłoby jakieś źródełko słodkiej wody) o tyle nie wiem, czym zastąpić pastę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję jako: Żaneta Zielińska-Łuczyk
    Na bezludną wyspę zabrałabym krem do twarzy z wysokim filtrem. Moim priorytetem jest ochrona mojej cery przed nadmiernym przesuszeniem i zniszczeniem a w tak drastycznych warunkach o tego typu problemy bardzo łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Biorę olej pod pachę i wyruszam prosto na bezludną wyspę ;)
    Taki olej kokosowy to same plusy! Do OCM jak znalazł- po nim twarz czyściutka i promienna ;) A i usta jakieś takie apetyczne..dłonie i paznokcie zadbane...w zasadzie dla całego ciała i zmysłów to uczta i niewątpliwa rozkosz ;) Tak myślę, sądzę oraz uważam ;D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha! no i obserwuję jako Sznyda ;)

      Usuń
  17. Mam bardzo wrażliwą cerę i z pewnością wzięłabym krem do twarzy z wysokim filtrem.
    Ochrona to podstawa...A tu mam jeszcze zapewnione nawilżenie.

    Z piasku zrobię delikatny peeling, a z palmy kokosowej strącę kilka kokosów i wytworzę olejek kokosowy, którym nawilże swoje ciało i włosy...

    Bez reszty kosmetyków chyba dam sobie radę ;))

    obserwuję jako: Alieneczka

    OdpowiedzUsuń
  18. Nawilżający krem ochronny do ciała! Na tyle uniwersalny, że mogłabym nim smarować całe ciało - włącznie z twarzą, ustami i uszami! Tak, to bardzo ważne, sama się w ubiegłe wakacje na tym przejechałam, że pomimo iż nie czuć jak bardzo grzeje słońce, to na koniec dnia po wzięciu prysznica nie potrafisz się nawet położyć.. A jeżeli na tej wyspie byłoby zimno, to krem ten również spełniłby swoje zadanie!
    nick: Maggie
    email: paagpapaganda@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Może i jest to kosmetyk nie do końca pielęgnujący, ale każda z nas po jego użyciu czułaby się wypielęgnowana :) Zabrałabym ze sobą krem do depilacji.
    Ciężko na bezludnej wyspie znaleźć alternatywę dla maszynki, a mając ze sobą krem do depilacji choć chwilę cieszyłabym się gładkimi nogami. Nawet zimą, kiedy siedzę pod kocem sama w domu irytują mnie odrastające włoski. Nieistotne czy bezludna wyspa, czy zatłoczona plaża - gładkie nogi muszą być :)
    Piaskowe peelingi, masaże kamieniami, naturalne oleje, tropikalne rośliny i owoce zapewniłaby mi wyspa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzy ostatnie punkty- podpisuję się rękami i nogami!

    A na bezludną wyspę zabrałabym ze sobą... antyperspirant. ;) Alternatywy dla antyperspirantu na wyspie bym raczej nie znalazła, a to mój zdecydowany letni (i nie tylko!) niezbędnik.

    (Obserwuję jako Sonnaille)

    OdpowiedzUsuń
  21. Olej kokosowy - właśnie mam na głowie :D Nadaje się do twarzy, skóry, włosów - olej orkiestra :) Shiru

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmmm... trudny wybór... ale za pewne będzie to krem z wysokim filtrem. Przyjmując że bezludna wyspa to gorące miejsce.. moja twarz a raczej naczynka na niej nie wytrzymałyby takiej temperatury. Także będzie to na pewno krem z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wszystkiego zapomniałam napisać obserwuję jako mamajusta1

      Usuń
  23. Obserwuje jako Natasza Miszczuk

    "jaki kosmetyk do pielęgnacji wzięłabyś ze sobą na bezludną wyspę?" Żel pod prysznic. Nie wyobrażam sobie nie posiadać czegoś do mycia. A żelem pod prysznic można umyć ciało, włosy i nawet twarz, gdy się go dobrze rozcieńczy. Dla mnie to kosmetyk uniwersalny idealny na bezludną wyspę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Obserwuję jako: Ania Malutka
    Na bezludną wyspę wzięłabym olej z pestek śliwki. Nie dość, że pięknie pachnie, to mogłabym nim nawilżyć ciało i włosy, zmyć makijaż, ukoić skórę. jestem pewna, że jego aromat powaliłby każdego ewentualnego wroga na wyspie ;-)

    OdpowiedzUsuń