poniedziałek, 27 stycznia 2014

KONKURS! DO WYGRANIA TRZY BALSAMY DO UST BALMI | WYNIKI

Bardzo dziękuję za wszystkie zgłoszenia w konkursie, bardzo miło było je czytać. Najchętniej nagrodziłabym wszystkich uczestników, ponieważ każda z Was znalazła w 2013 roku jakiś sposób na siebie, a to przecież jest najważniejsze. Niestety nagrodzić wszystkich nie mogę, wybór więc był bardzo trudny. W końcu zdecydowałam się nagrodzić:




Serdecznie gratuluję zwyciężczyniom! Bardzo proszę o adres do wysyłki na vexgirl@gmail.com.

Zapraszam wszystkie czytelniczki bloga do wzięcia udziału w konkursie, w którym można wygrać 1 z 3 balsamów do ust w kostce marki Balmi.

Balmi jest wyjątkowym balsamem do ust, posiada filtr SPF 15 oraz chroni przed promieniowaniem UVA i UVB. Doskonałe właściwości nawilżające jakie posiada zapewniają olejek jojoba i masło shea. Bardzo wydajny (pojemność 7g). Wybierz wersję dla siebie: mięta, kokos, malina lub truskawka.




Żeby wziąć w nim udział należy:
- być czytelnikiem bloga (nic nie musisz obserwować, lajkować, dodawać)
- w komentarzu pod tą notką zamieścić odpowiedź na pytanie: jaki kosmetyk odkryłaś w 2013 roku?
- zapoznać się z regulaminem konkursu

Wśród wszystkich odpowiedzi spełniających w/w wymagania wybiorę 3 zwycięzców, których odpowiedzi spodobają mi się najbardziej. Konkurs trwa od dziś do 24 stycznia 2014 r. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu 27 stycznia 2014 r, a nagrody wysłane pocztą w ciągu 14 dni od otrzymania danych adresowych.





REGULAMIN KONKURSU
1. Rozdanie jest organizowane przez serwis vexgirl.blogspot.com. Realizowane jest na zasadach określonych niniejszym Regulaminem i zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.
2. Sponsorem nagród jest Balmi Polska.
3. Niniejszy konkurs adresowany jest do wszystkich czytelników bloga.
4. Uczestnicy mają za zadanie zamieścić w komentarzu pod notką odpowiedź na pytanie konkursowe "jaki kosmetyk odkryłaś w 2013 roku?".
5. Zamieszczając komentarz, autor tym samym przyjmuje warunki Regulaminu i wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych ( Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
6. Ostateczny termin zamieszczania komentarzy upływa z dniem 24 stycznia 2014 r. Komentarze pozostawione po tym terminie nie będą brane pod uwagę.
7. Nagrodami w konkursie są trzy balsamy do ust Balmi wraz z gadżetem od sponsora. Nagroda nie podlega zamianie na inną, ani zamianie na ekwiwalent pieniężny.
8. Spośród wszystkich poprawnych odpowiedzi serwis vexgirl.blogspot.com wybierze zwycięzcę. O wygranej zwycięzca zostanie poinformowany za pośrednictwem serwisu vexgirl.blogspot.com.
9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
10. Niniejszy Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia konkursu i obowiązuje do czasu jego zakończenia. W sprawach nie określonych w niniejszym Regulaminie zastosowanie mają przepisy Kodeksu Cywilnego oraz innych przepisów powszechnie obowiązujących.

48 komentarzy:

  1. Zgłaszam się. ;)
    A w 2013 roku odkryłam świetny kolagen do dłoni BingoSpa, który świetnie nawilża i dba o ręce. Jest bardzo wydajny oraz pięknie pachnie.
    Zapoznałam się z regulaminem konkursu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się :)
    Ja w 2013r. odkryłam świetny krem nawilżający do twarzy francuskiej firmy Embryolisse. Moje odkrycie jest odpowiedzią na pytanie, czy współprace blogowe są dobre czy złe. Ten krem poznałam właśnie dzięki współpracy i towarzyszy mi codziennie podczas makijażu :)
    Oczywiście zapoznałam się z regulaminem i akceptuję go.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdecydowanym odkryciem roku 2013 są suche szampony Batiste. Może banał, bo zdecydowana większość blogerek zachwyca się nad tymi produktami, ale dla mnie to naprawdę, dosłowne kosmetyczne objawienie ;) Szampon niesamowicie ułatwia mi życie i co najważniejsze, pozwala na dodatkowe minuty snu... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a to zgłoszę się i ja ;)
    Moim odkryciem nr 1 jest mleczko pilingujące z 5% gwasem glikolowym GlySkinCare.. Które odmieniło moje życie wręcz. To dzięki niemu pozbyłam się brzydkich, potrądzikowych blizn... i to dzięki niemu nie pojawia mi się już zmasowany atak wyprysków. Cebra jest gładka i promienna ;))

    Zapoznałam się z regulaminem konkursu.

    OdpowiedzUsuń
  5. W 2013 roku odkryłam fenomenalny płyn do demakijażu - L'oreal Ideal soft, który zrewolucjonizował moją pielęgnację! Zdecydowanie najlepsze odkrycie roku!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmetyczne odkrycie roku 2013? Krem żurawinowy firmy Apis. Świetnie sprawdza się do twarzy, wrażliwej skóry wokół oczu, ust, szyi i dekoltu, dłoni, skóry głowy i jako odżywka bez spłukiwania do włosów. Duża pojemność, niska cena, świetny skład, filtr i uniwersalność-lubię to. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też się zgłoszę :)
    w 2013 odkryłam kilka niezłych perełek, ale gdybym miała wybrać jedno wielkie odkrycie to pewnie byłby nim krem do rąk The Body Shop - Hemp Hand Protector :) naprawił mi dłonie w ciągu kilku godzin, a były niesamowicie chore, tak suche, że łuszczyły się i pękały (nie brzmi to fajnie, wiem) - ten krem potrafi zdziałać cuda, serio.

    OdpowiedzUsuń
  8. zgłaszam się! :D
    moim zdecydowanym odkryciem i hitem roku 2013 jest olej arganowy! :) gdybym mogła to postawiłabym mu pomnik! :D zdziałał cuda na mojej trądzikowej i (przez problemy z tarczycą) chwilami przesuszonej skórze :) nie dość, że idealnie mi ją koi, zaczerwienienia i krostki znikają szybciej (pierwszy raz w życiu mam taką ładną cerę ♥), to jeszcze cudowanie nawilża :D chyba pierwszy raz odkryłam kosmetyk, którego efekty naprawdę widzę :D zdecydowanie nie planuję się z nim nigdy rozstać :D
    oczywiście z regulaminem się zapoznałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To i ja się zgłoszę :)
    Moim odkryciem 2013 roku jest kosmetyk do ust również. Mianowicie balsam z 24k złotem Vedara...bosssssski :) pachnie tak,że można go zjeść, w mgnieniu oka nawilża usta nawet po akrtycznym mrozie ;) no i te złote drobinki zamknięte w małym,secesyjnym,metalowym pudełeczku. Uwielbiam go i będę polecać każdemu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się ;) , usunęłam poprzedni komentarz ponieważ za późno zorientowałam się , że chodziło o kosmetyk :) a ja opisałam perfumy i być może to nie będzie zaliczane do kosmetyku :) , a jeśli nie perfumy to odkryciem roku był na pewno balsam do ciała Neutrogena o pięknym zapachu maliny nordyckiej , moja skóra po kilku użyciach tego balsamu stała się miękka i bardzo nawilżona. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja odkryłam nie jeden kosmetyk, ale całą metodę, polegającą na stosowaniu bardziej naturalnej pielęgnacji. Jeszcze w 2012 nie zwracałam większej uwagi na składy, brałam to co miało estetyczne opakowanie, przyjemny zapach i obiecywało cudy na kiju na etykiecie. W 2013 nauczyłam się czytać składy i odstawiłam wiele zbyt mocnych dla mnie kosmetyków. Postawiłam na delikatne szampony i naturalne oleje – moja skóra naprawdę czuje różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rok 2013 będzie dobrze zapamiętany
    Wtedy poznałam się z suchym szamponem z Isany.
    Mycie włosów to dla mnie tortury, istne katusze,
    Lecz dzięki zielonej puszcze z magicznym proszkiem już włosów nie suszę!
    Fryzura jest świeża i zadbana,
    A moja twarz cały dzień uchachana!
    Ponadto czasu więcej mamy
    I o nasz domowy budżet dbamy.
    Widzę same plusy ‘suchej’ inwestycji
    Zielona puszka jest już w mojej tradycji! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się :D
    Moim odkryciem 2013 były szminki Rimmel by Kate! Super trwałe fantastyczne kolory zupełnie zmieniły moje podejście do makijażu ust! Dzięki nim pokochałam kolor nie tylko na paznokciach ale też na ustach! Zakochałam się zwłaszcza w intensywnej fuksji ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się ;-)
    jaki kosmetyk odkryłam w 2013 roku? Nad odpowiedzią nie musiałam się długo zastanawiać ponieważ pomijając wszystkie dobrodziejstwa jakie możemy nabyć za pieniążki i zaserwować swojej skórze najważniejszym czynnikiem wpływającym na stan naszej skóry włosów czy paznokci jest to w jaki sposób podchodzimy do życia i dnia codziennego ;-) osoba bogata w liczne kosmetyki lecz przygnębiona zestresowana nigdy nie osiągnie zamierzonego rezultatu a jej organizm nigdy nie odpłaci się zdrowym samopoczuciem i wyglądem. Jaki kosmetyk więc odkryłam w 2013 roku? Odkrywam go każdego roku na nowo i nigdy mnie nie zawodzi :-) pozytywne nastawienie do życia się zwie. Występuje pod przeróżnymi postaciami kosmetyków takich jak miłość radość motywacja marzenia. Skutki uboczne regularnego stosowania? Uśmiech promienna cera błysk w oku i sukcesy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyk ktory odkrylam w 2013 roku to liner do brwii z Vipery a pisałam o nim tutaj http://mika-lifestyle.blogspot.com/2014/01/vipera-mineral-brow-eyeliner.html

    Znam regulamin i go akceptuje

    OdpowiedzUsuń
  16. zglaszam sie:
    Faworyt roku to masełka z the body shop.
    Nigdy ,chyba nawet zza samego młodu czyli w pierwszych miesiącach życia nie miałam tak gładkiej i delikatnej skóry jak po nich.Ciało jest po nich jak za dotknięciem różdzki!!

    OdpowiedzUsuń
  17. ja też się zgłoszę : )
    Moje odkrycie to na pewno cienie Loreal Infallible, które mają niesamowitą pigmentację, są cudowne w użytku, a dodatkowo nawet jeśli użyje się je solo to robią spektakularny efekt. Cienie naprawdę warte swojej ceny, które mogą używać nawet takie totalne beztalencia makijażowe jak Ja oraz Makijażowe szychy, bo każdy ma takie dni, kiedy potrzebuje makijażu na już, zaraz, szybko : )

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgłaszam się!
    Moje odkrycia roku 2013 to: płyn micelarny Loreal, woda termalna vichy i odżywka nawilżająca z granatem Alterra.
    Tanie kosmetyki,ale ja odkryłam ich wspaniałe właściwości dopiero w 2013 roku:)

    OdpowiedzUsuń
  19. To i ja się zgłoszę :)
    Moje odkrycie roku 2013? Bez wątpienia podkłady mineralne Lily Lolo! Stosuję je wyłącznie na 'lepsze wyjścia', jako że cena jest dość wysoka na studencką kieszeń. Skutecznie zastąpiły mi kupowany dotychczas Colorstay od Revlona. Mają bogatą gamę kolorystyczną i nie trudno o dobranie odcienia. Jeżeli ktoś oczekuje od podkładu dobrego krycia, przyjemnej aplikacji, naturalnego wyglądu i 'nie masakrowania' cery to podkłady mineralne są tym, co powinien nabyć.

    OdpowiedzUsuń
  20. W 2013 roku odkryłam szampon Aleppo Planeta Organica (producent: Organic Shop z Rosji). Stosuję go prawie codziennie. Sprawił, że moje włosy stały się mocniejsze, przestały wypadać, nabrały zdrowego blasku i objętości. Jednocześnie szampon cudownie pachnie Bliskim Wschodem. Co ważne, nie zawiera parabenów i sls'ów. Jest bardzo wydajny, podoba mi się też to, że jest w butelce z wygodną pompką. Niestety, nie spotkałam go w żadnej drogerii stacjonarnej. Dostępny jest tylko w sklepach internetowych.

    pozdrawiam

    Hardgirl123

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się:)
    Moim odkryciem ubiegłego roku jest niewątpliwie mascara Clump Defy Max Factor.
    Robi z rzęsami to co tusz do rzęs powinien, satysfakcja w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgłaszam się bo uwielbiam kokos, regulamin poznany :)
    Moim odkryciem 2013 to fakt, że mojej tłustej skórze służą olejki do mycia twarz. Podchodziłam do tematu jak do przysłowiowego jeża, myślałam, że więcej z tego złego wyjdzie a nie korzyści a okazało się, że to idealny sposób demakijażu, dodatkowo skuteczny i moja skóra wygląda lepiej. Mój faworyt i odkrycie 2013 to Clinique Take The Day Off Cleansing Balm
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  23. W tym roku odkryłam 3 kosmetyki: suchy szampon Batiste tropikalny, odświeża moje włosy nawet na 2 dni! Kolejny kosmetyk to emulsja oczyszczająca do twarzy z żeń-szeniem z Avonu - wspaniale oczyszcza i po raz pierwszy nie ściąga skóry:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłaszam się, bo może te balsamy będą lepsze od Eos'a.
    Moim odkryciem w 2013 były cienie w kremie Maybelline Color Tattoo. Na początku myślałam, że są beznadziejne, bo się rolowały i okropnie to wyglądało, ale potem się okazało, że dawałam za grubą warstwę i nie rozcierałam. Mają super pigmentację i są dobrą bazą pod cienie.

    OdpowiedzUsuń
  25. W 2013r. prawie całkowicie przerzuciłam się z błyszczyków na pomadki,a to wszystko za sprawą pomadek Maybelline Whisper:) Miekka formuła, dobre kolory i brak wysuszenia. Lubie moje usta po nich.

    Przeczytałam regulamin i zgadzam się z nim.

    OdpowiedzUsuń
  26. Moim odkryciem jest zwykły krem Nivea :D Po próbach innych kremów, które nie zawsze dobrze się kończyły użyłam Nivea. Nie reaguję na niego alergicznie, świetnie nawilża i możan go użyć na wszytskie części ciała :D

    OdpowiedzUsuń
  27. W 2013 roku odkryłam krem BB So Bio Etic. Jest rewelacyjny na zimę, bardzo dobrze kryje i przy tym ładnie nawilża. Zdecydowanie jeden z moich ulubieńców. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Trudno mi pisać o jednym odkryciu, bo było ich kilka :)
    Przede wszystkim odkryłam to, że marki typowo drogeryjne, jak np. Garnier, to niekoniecznie takie zło, jak mi się wydawało. Od kiedy wszedł w życie zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach chętniej sięgam po tego typu marki - wcześniej nie miałam do nich zaufania.
    Jeśli miałabym wymienić produkty, na pewno byłby to Magnetic Lash, dzięki któremu moje rzęsy wyglądają jak sztuczne bez konieczności doklejania ich ;) W kategorii pielęgnacja duże wrażenie zrobiło na mnie masełko do ust od Nivea. Mam wersję malinową i karmelową, obie kocham i zawsze mam którąś przy sobie, co nie przeszkadza mi je czasem zdradzać z innymi balsamami do ust, bo mam na ich punkcie hopsa :P

    Mam tylko pytanie - zwycięzcy będą wybierani czy losowani? W regulaminie piszesz o losowaniu, a wcześniej o wyborze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierani - błąd w regulaminie, poprawiłam, dziękuję ;)

      Usuń
  29. W minionym roku w końcu odkryłam idelany krem dla siebie! Jest to Nawilżający Krem Tradycyjny z Fitomedu i spełnia wszystkie moje wymagania- ma naturalny(!), przegenialny skład, bardzo ładnie i delikatnie pachnie, nadaje się zarówno pod makijaż jak i na noc, jest tani i przede wszystkim świetnie nawilża :) Moja skóra go uwielbia! Pozdrawiam, Doodoti

    OdpowiedzUsuń
  30. zdecydowany faworyt- syberyjskie czarne mydło (nie mylić z popularnym Alepp) Babuszki Agrafii - duży słoik wypełniony ciemną, przyjemnie pachnącą pastą z zatopionym brzozowym listkiem. Bardzo uniwersalny kosmetyk - do demakijażu, mycia twarzy, do włosów (fantastycznie zwiększa ich objętość) oraz do ciała. Naturalny, uniwersalny i wielofunkcyjny - uwielbaim!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kiedyś miałam ten balsam, jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. W roku 2013 przerzuciłam się na bardziej naturalne kosmetyki, przerażona chwiejnymi stanami swojej udręczonej cery :) Ponieważ ciężko mi się obyć bez podkładu, postanowiłam wypróbować sypkie podkłady mineralne Earthnicity. Słyszałam/czytałam różne recenzje, pozytywne i krytyczne, ale mojej kapryśnej twarzy kosmetyk ten bardzo służy, chyba przez długi czas jeszcze nie będę myślała o zmianie :) Ładne, matowe wykończenie, krycie (przynajmniej w moim przypadku), zadowalająca trwałość, a przede wszystkim wybór kolorystyczny - z tym bowiem zawsze miałam największy kłopot, ponieważ blada squaw ze mnie :P Zauważyłam poprawę stanu skóry, nie jest już tak zapchana jak podczas używania ciężkich podkładów w kremie czy płynie, no i rzadziej terroryzują mnie wszelkiego rodzaju wypryski. Krótko mówiąc, jestem zachwycona, tylko cena mogła by być nieco niższa :) Ale czego nie robi się dla urody...

    OdpowiedzUsuń
  33. Nami, Olej z korzenia łopianu z ziołami - cudowny olejek z łopianu, dzięki któremu moje włos się zregenerowały, przestały wypadać i rosną nowe ;) mam dwa razy więcej włosów, co nawet zauważyła i pochwaliła teściowa ;) co już samo w sobie jest sukcesem także szczerze polecam to naturalne cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moje odkrycie kosmetyczne 2013 to OLEJE ogólnie.. Oleje do olejowania włosów, oleje do mycia buzi, oleje do wcierania w paznokcie, dodatek oleju do kąpieli, do maseczki, oleje do smarowania twarzy na noc zamiast kremu, moczenie dłoni w ciepłej wodzie z dodatkiem oleju.. Mam mieszaną/tłustą cerę i przetłuszczające się włosy, a oleje to coś dzięki czemu moja skóra i włosy przestały ze mną walczyć a ja z nimi i wreszcie się rozumiemy:) Każdy dobiera je do swoich potrzeb bo jest ich niesamowicie dużo, a ja polecam szczególnie olej z róży, arganowy i awokado. Wszystkie tłoczone na zimno bo mają wtedy więcej wartościowych składników. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Szczerze mówiąc, uwielbiam kosmetyki, ale nie jestem jakąś wybitną koneserką. Mam masę maseł do ciała, peelingów, olejków - niektóre lubię bardziej, inne mniej, bez szaleństw.
    Nie jestem też profesjonalną makijażystką (i tego ogromnie zazdroszczę innym dziewczynom:)) - narysuję prostą kreskę eyelinerem, ale rozświetlacze, bronzery, blendowanie cieni to dla mnie czarna magia, niestety.
    Dlatego mój kosmetyczny hit 2013 to baza pod cienie od Artdeco. Mam wrażenie, że dzięki niej moje cienie do powiek (zazwyczaj bezpieczne beże plus delikatne smokey eyes) wyglądają znacznie lepiej. Nie odbijają się na górnej powiece i wytrzymują nawet szalone imprezy do białego. Ale przede wszystkim - sprawiają, że mój makijaż jest bardziej olśniewający. Prosty kosmetyk i prosty trik - ale o to właśnie chodzi kosmetycznym nieukom :)

    Pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  36. Cześć :)
    Kosmetyk roku wybrać mam?
    Żeby był tylko jeden, sam!
    Jest ich wiele i tu problem się zaczyna..
    Czy to jest kogoś wina?
    Nie!! To jest wręcz szczęśliwa nowina! :D
    Lubię kosmetyki bardzo naturalne,
    Odżywki i maski rosyjskie mam specjalne.
    Skórę głowy mam nadzwyczaj suchą
    Cercogel jest jedyną moją otuchą,
    Skórę ratuje mi także szampon dla dzieci hipp
    Łatwo rozczesuję włosy, zostawiam do wyschnięcia i jest git.
    Zapoznałam się z regulaminem.

    pozdrawiam. :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  37. Prawdopodobnie jestem największym łasuchem na świecie, dlatego uwielbiam wszystkie kosmetyki o zapachu moich ulubionych słodkości. Jednak niedawno odkryłam Piernikowy Peeling cukrowy do ciała Korzenne pierniczki z lukrem firmy Farmona i jestem nim oczarowana i zachwycona. Ma niesamowicie intensywny aromat i bardzo przyjemną konsystencję, relaksuje i cudownie wygładza skórę. Do tego został stworzony na bazie ekstraktu z miodu i imbiru... Co tu dużo pisać, trzeba spróbować, kto się skusi nie będzie żałować!

    Magdalena magdalena50@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że zapoznałam się z regulaminem konkursu i akceptuję go :) Magdalena

      Usuń
  38. Jestem osobą bardzo aktywną, a właściwie małym ludzikiem, który wszędzie się wpycha i wszystkiego kosztuje:), a dokładnie... różnych sposobów na aktywność fizyczną. Kto takie dyscypliny uprawia wie, jak ważne jest zabezpieczenie skóry przed różnymi czynnikami atmosferycznymi...a ja znalazłam...cudowny środek na zabezpieczenie ust, bo z nimi zawsze miałam problem! Jest to balsam do ust o delikatnym zapachu wanilii firmy YVES ROCHER, naprawdę jest wyjątkowy. Na ustach dłuuuugooo się utrzymuje, pięknie je zabezpiecza i wspaniale pielęgnuje!!:) Jest bardzo wydajny, często go stosuję, a tych pięciu gram w słoiczku prawie nie ubywa. Ale co tam będę się rozpisywać, "achać" o "ochać" :) najlepiej spróbujcie same, a na pewno nie będziecie żałować:)
    Zapoznałam się z regulaminem konkursu i akceptuję go :)
    Stanisława stazyz@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. jestem wielką (może to przesada, bo mam 158 cm wzrostu;) fanką kosmetyków i wszelkich nowości. mam ogromne ilości chemii pod prysznicem, w szafkach, przy wannie, a nawet zachomikowane w szafce kuchennej...no i właśnie...przechodzimy do sedna. bo to właśnie w kuchni odnalazłam moje największe odkrycie kosmetyczne. i nie jest to ani wymyślny balsam do ciała, który możemy spłukać pod prysznicem (tak na marginesie - po takiej chemii cud, że nie świecimy), ani magiczne suche oleje do wszystkiego (a tym samym do niczego) - jednym słowem nie jest to nic, czego sama Matka Natura nie dała. moim ukochanym produktem jest KAWA. jest świetna do peelingu całego ciała, a także i twarzy. zapach jest energetyzujący, pobudzający, skóra po zabiegu idealnie gładka, miękka, jedwabista. KAWA z dodatkiem miodu i mleka jest po prostu rewelacyjna. jeszcze żaden "chemiczny" specyfik nie pomógł mojemu ciału jak to :) polecam!

    OdpowiedzUsuń
  40. Zapoznałam się z regulaminem konkursu i akceptuję go :)
    snowflower@o2.pl

    Wstyd się przyznać ale kosmetycznym odkryciem 2013 roku w moim przypadku był peeling kawowy. Tak, ten sam o którym każda pewnie słyszała już od wieków i go stosowała. Ja jakoś nie mogłam sobie wyobrazić, że te niezbyt przyjemnie pachnące ( kawy nie pijam i nie lubię, wyjątek stanowi kawa z ogromna ilością mleka a raczek mleko z kawą, w moim przypadku oraz wszelkie wynalazki 2 i 3 w 1) fusy mogą być dobre dla mojego ciała. Ale kiedyś peeling jak na złość mi się skończył a moje dłonie wyglądały jakbym co najmniej przez miesiąc orała w polu. Dlatego postanowiłam zaryzykować i jako dobra narzeczona, zrobiłam ukochanemu kawę. Oczywiście potem zajęłam się tez "myciem" szklanki. Od tamtej pory nie kupiłam żadnego peelingu, kawa schodzi szybciej niż do tej pory a ja mam zabawę jak dziecko w błocie!

    OdpowiedzUsuń
  41. W 2013 roku odkryłam podkład Rimmel Wake Me Up. Kupiłam go na promocji -40%, choć kusił mnie wcześniej, jednak nie mam nieograniczonych zasobów pieniężnych, a on kosztuje 40 zł, co dla mnie małą kwotą nie jest. Okazał się on podkładem idealnym na lato, bo pięknie rozświetla i nie jest mocno kryjący. Teraz też go używam, jednak oszczędzam, z racji właśnie tego, że wolę go latem. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Żel do golenia Lady Bikini marki Wilkinson w 2013r. odkryłam, i za łatwość, gładkość, przyjemność golenia i piękny owoców leśnych zapach polubiłam:) Jest mega- działa jak w kobiecej pielęgnacji intensywnie i zarazem delikatnie trzeba!

    K_onwalia:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zapoznałam się z regulaminem i się zgłaszam
    Jako, że w 2013 roku zaszłam w ciążę (niedługo poród :)) poznałam świetny krem na rozstępy i do nawilżania ciążowego brzuszka firmy babydream z Rossmanna
    Pozdrawiam
    Aga Kamil

    OdpowiedzUsuń
  44. W 2013 roku (choć trochę wstyd się chyba przyznać, że tak późno) odkryłam wszelkiej maści kremy BB. A dlaczego dopiero wtedy? Ano, przez bardzo długi czas broniłam się przed tymi wynalazkami w myśl zasady, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
    Aż razu pewnego (nie ukrywam, że skuszona dość znaczną promocją) nabyłam jeden z takich specyfików i... przepadłam. To idealny wynalazek dla takich okrutnych śpiochów jak ja. Dzięki BB mam co dzień bezcenne 5 minut snu więcej. No a poza tym świetnie sprawdza się na mojej twarzy, radzi sobie idealnie ze wszelkimi niedoskonałościami i robi wszystko to, co dobry podkład w kremie powinien robić.
    Nie tak dawno wpadł mi w ręce artykuł o nowej generacji tego wynalazku - kremach CC i postanowiłam sobie, że ich wypróbowanie będzie jednym z moich celi na 2014 rok :).
    Oczywiście zapoznałam się z regulaminem i akceptuję go.

    OdpowiedzUsuń
  45. W tym roku odkryłam, że najlepszym kosmetykiem jest jego brak. Ze względów niezależnych ode mnie (lecz pracodawcy- miałam bardzo wczesne zmiany), przestałam tracić rankami czas na pełen spektakularny makijaż. Ograniczyłam się do lekkiego podkładu i tuszu. Moja cera stała się wyrazistsza, promienna i taka.. młodsza. Nawet narzeczony sam stwierdził, że wyglądam dużo lepiej bez tych wszystkich upiększaczy. Dodatkowo, zaczęłam na noc stosować mocno nawilżające kremy, dzięki którym przywróciłam właściwe pH swojej cerze. Stąd też za odkrycie tego roku mogę śmiało uznać zwykły krem! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. pierwszy raz słyszę o suchych szamponach w proszku, wow *o*

    OdpowiedzUsuń