niedziela, 1 września 2013

PUDEŁKO GLOSSYBOX - EDYCJA SIERPIEŃ 2013

W tym miesiącu z lekkim spóźnieniem, ale jeszcze w granicach rozsądku i dobrego smaku, post o sierpniowym Glossyboxie. O tyle, o ile z ostatnich pudełek byłam bardzo zadowolona (zwłaszcza z boxa czerwcowego), tak sierpniowe można określić mianem najgorszego pudełka roku.


Hasło przewodnie pudełka to tym razem "pocałunek słońca", bo w końcu "lato wszędzie". Ale zawartość pudełka ma tyle wspólnego z latem, co zima ze strojem kąpielowym. Poniżej lista produktów sierpniowego Glossyboxa wraz z kilkoma słowami komentarza ode mnie.

1. Anatomicals Spray Misty For Me, czyli odświeżająca mgiełka do twarzy (pełny produkt o wartości około 35 zł za 100 ml) - no z mgiełką to to niewiele ma wspólnego, leje się z niego jak z pistoletu na wodę, ale za to ma ładne opakowanie
2. Aussie Miracle Moist Shampoo (miniaturka) - mam pełnowymiarowe opakowania, produkty niezłe, ale szału nie ma
3. Aussie 3 Minute Miracle Reconstruktor (miniaturka) - no jak wyżej, bomba silikonowa na włosy
4. Avon Tusz do rzęs Mega Effects (pełny produkt o wartości około 30 zł za 9 ml) - co to k..a jest? Leży i czeka, aż wypiję odpowiednią ilość alkoholu i będę miała odwagę go wypróbować
5. Yasumi Express Shaker Mask + Soft Shaker (pełny produkt o wartości około 20 zł) - jeszcze rozumiem jedno dziwactwo na pudełko, ale dwa? Nie mam pojęcia po co ten shaker, ani jak się do tego zabrać, w życiu bym czegoś takiego nie kupiła
6. Glossybox Pędzel do bronzera i różu (pełny produkt o wartości około 30 zł). - tu już sobie ktoś z nas zażartował, bo to prędzej miotełka do czyszczenia klawiatury, niż pędzel. Wstyd wrzucać coś takiego do pudełka i jeszcze pisać, że to ma wartość 30 zł


Jestem totalnie zawiedziona tym pudełkiem, uważam, że ekipa Glossybox trochę sobie z nas zażartowała. Nieładnie. Mam nadzieję, że wrześniowym pudełkiem naprawią nadszarpnięty wizerunek.

6 komentarzy:

  1. Hmm faktycznie zawartość mało zadowalająca. A tusz z Avonu wygląda, jakby był upchnięty na siłę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masakra,cieszę się,że już dawno przestałam zamawiać boxy,bo jak oglądam je na blogach,to mam wrażenie,że coraz uboższe i nie ciekawe są:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Avon w boxie? No pięknie... Vex, się po prostu nie znasz i tyle :P Wszak to karaibskie słońce w pudełku zamknięte, a Ty śmiesz narzekać ;)

    OdpowiedzUsuń